Forum.Metal.pl

gothic / industrial / electro - Dark ambient? drone?

166290 - 2008-03-15, 13:19
: Temat postu: Dark ambient? drone?
Szukam maksymalnie sfazowanych, pojebanych, przytłaczających i dołujących nutek. Chodzi mi o takie pokręcone klimaty jak w "Regarding Nothing" Revenance'a czy "Will To Power" Gorgorotha. Wdzięczność stokrotna za linki (leniwe cyferki oj leniwe).
Jac] - 2008-03-15, 13:59
:
Sunn o)))
Blackened - 2008-03-15, 14:10
:
Mortaur :priest:
Kaczorro - 2008-03-16, 14:00
:
Jac] napisał/a:
Sunn o)))


Ot co!
166290 - 2008-03-16, 14:43
:
Sunn O))) słyszałem dość dużowhuj temu i wtedy mi strasznie nie podeszło. To nie jest to o co mi chodziło swoją drogą.
hexfet - 2008-03-16, 15:08
:
Amaka Hahina - mroczne jak dupa Sejtena :> http://rapidshare.com/fil...ha_demetria.zip hasło: www.SilentNotes.com
Jeszcze Lustmord dobry jest, linka sam se znajdź leniu :P
Mephisto - 2008-03-16, 16:10
:
Nooo Lustmord tak, podpisuję się pod tym, masakra.
166290 - 2008-03-16, 20:16
:
sunn o))) jest przejebane. Jakim debilem trzeba być żeby tego słuchać? Chyba dam im szansę, bo to naprawdę whuj chore co oni wyprawiają. Tyle osób mówi że warto...
Nemesis - 2008-03-16, 20:30
:
Ja słyszałem tylko ich jeden kawałek - "It Took The Night To Believe". Jakoś mnie nie powaliło, ale ciekawa muzyka. Trochę może zbyt długo ciągnący się motyw przez cały utwór, ale za to fajny, chory klimat.
Jac] - 2008-03-16, 20:39
:
chory to jest ich image na koncertach. :d
Industrial - 2008-03-16, 20:40
:
Lustmord robi wrażenie trzeba przyznać
Podobne klimaty - np. Raison d'etre i rodzimy świetny projekt Dead factory
managarm - 2008-03-17, 13:59
:
Coph Nia, Dahlia's Tear, Desiderii Marginis, bardzo wczesny Mortiis :P
Sleeping Giant - 2008-04-07, 20:00
:
Z drone'u to może być KTL, Menace Ruine i EARTH.
Summoned - 2008-05-08, 06:54
:
Pazuzu ma pare takich rzeczy. Die Verbanten Kinder Evas tez w sumie. no i Ulver, choc moze ten nie az tak mroczne jak chuj
belfegorek - 2008-05-08, 11:26
:
polecam Lurker Of Chalice, Karjalan Sissit, Nurse With Wound (pojebane na maxa:D), z pojechanego drone'u: Khlyst, Zaraza, Yhdarl, Khanate.
Industrial - 2008-05-08, 13:57
:
Sountrack do Stalkera. :wink: Podczas grania fajnie się komponował z apokaliptyczno-post industrialnymi klimatami gry a i sam się broni
Takie pogranicze dark ambient/industrial
tiglatpilesar - 2009-08-06, 11:27
:
Ordo Equlibro.
Niech chcę mi się zakładać oddzielnego tematu na ich temat, bo pewnie odzew będzie niewielki.
Przed nagraniem czwartej płyty odeszła od nich Chelsea Krook i przemianowali się na Ordo Rosarius Equlibro. Fakt dość istotny, bo babka ta potrafiła stworzyć nieziemski wręcz klimat, a i z czasem muzyka tego zespołu stała się mniej mroczna, a bardziej gotycko - industrialna (czy coś w ten deseń)
"Reaping The Fallen - First Harvest" to ich pierwsza i najważniejsza płyta. Zimny, depresyjny klimat z elementami sado - maso ;) (w tle paru kawałków jakieś dziwne odgłosy). Taka trochę industrialna konwencja, ale bez tych cukierkowych naleciałości, jakie będą obecne w ich muzyce później.
Usłyszałem to pierwszy raz ponad 10 lat temu i trochę się bałem tego słuchać w nocy.
Industrial - 2009-08-06, 11:42
:
Ja akurat bardzo lubię Coctails Carnage .... Jest dosc kiczowata i pretensjonalna ale i tak miło jej posłuchać. Zespół ma niezłą umiejętność tworzenia fajnych, choć nieskomplikowanych melodii i to ich ratuje. No i perwersyjno-modlitewny klimat - specyficzne, ciekawe połączenie.
Co do industrialu - wydaje mi się, że najwięcej go było na pierwszych płytach właśnie, później poszli w klimaty bardziej zalatujące neofolkiem.
tiglatpilesar - 2009-08-06, 15:34
:
Neofolk? No, dobra. Chociaż szczerze mówiąc, niezbyt w tym się orientuję. Nawet ta kwalifikacja mówi mi niewiele.

Jeżeli chodzi o tego typu chore i zimne klimaciki, to cenię sobie jeszcze Autechre. Ekipa z zupełnie innej branży (zaczynali od IDM), obecnie jeden z ciekawszych projektów elektroniczno - ambientowych (chociaż do "mrocznego" brzmienia raczej bym ich nie zaliczał, raczej do abstrakcyjnego). Polecam szczególnie "Amber" z 1994 roku.

Dodać jeszcze mogę, że na pierwszym miejscu na liście moich depresyjnych, mrocznych i chorych i coś tam jeszcze zajmuje tren "Ofiarom Hiroszimy" Pendereckiego.
Kraft - 2009-08-06, 20:59
:
W sumie nie powinienem się przyznawać, ale kiedyś spore wrażenie robił na mnie Evoken. Szczególnie Antithesis Of Light. Niektóre kawałki Xasthur, jak Cemetary Of Shattered Masks też lubię raz na rok zapuścić ;)
Czorth - 2009-08-07, 15:30
:
czemu nie powinieneś się przyznawać? ja osobiście też lubię Xasthura, a znam jazzmanów co zaczynali od takich doom klimatów właśnie.
Nehamod - 2009-08-07, 17:38
:
A ja odebrałem dostawę takiego grania i czeka mnie kilka ładnych wieczorów poświęconych na:

Ab Intra - dark ambient
Re-Drum - drone/ambient
In Scissors - dark ambient
FL8 - 2009-08-07, 17:52
:
Z podanych przez was kojarzę Xasthur, który raczej średnio mi leży, choć parę utworów bardzo klimatycznych. Ogólnie lubię płytę "Decective Epitaph". Do tego chure "Nourse with Wound"...

Wydaje mi się, że niektóre piosenki Agallocha się mogą łapać pod drone, ale oni mogą być pod parę gatunków podpinani.

Niemniej jednak lubę czasem posłuchać, by sobie dowalić smutków gdy jest za zajebiście :P

aha i Moss chyba, ale nie wiem czy słyszeliście...możę Sunn 0)))...
tiglatpilesar - 2009-08-10, 10:16
:
Ktoś tu wspominał o Menace Ruine.
Słyszałem "The Die Is Cast" jedynie.
I jestem pod wrażeniem. Fakt, słychać spore inspiracje Dead Can Dance, ale nie jest to tak prostackie jak choćby w przypadku Szwedów z Arcana.
Ci, którzy lepiej się na tym znają mogą mnie poprawić. W każdym razie jest to całkiem niezły neofolk z takim nieco marszowym, industrialnym zacięciem. Babka ma na prawdę niezły wokal.
Industrial - 2009-08-10, 18:22
:
Hmmm inspiracje Dead can dance? Może rzeczywiście coś w tym jest.
A wokal zrobił na mnie naprawdę duże wrażenie.
Nehamod - 2009-08-10, 18:36
:
A propos tej Arcany o której wspomniał Tiglat... fajne to? Bo słyszałem różne opinie a w sumie to może być ciekawa odskocznia od bardziej intensywnego grania.
Industrial - 2009-08-10, 18:42
:
Within the realm of dying sun pewnie znasz? No to jest taka właśnie zrzynka z tej płyty, zwłaszcza jeśli chodzi o ...The Last Embrace. Ogólnie cokolwiek banalne i napuszone smęty ale jest to nawet całkiem słuchalne, można spróbować. Kiedyś słuchałem tego nieco częściej.
tiglatpilesar - 2009-08-10, 23:35
:
"Cantar de Procella" (Arcana - oczywiście) z 1997. Jeszcze ujdzie. Sporo w tym średniowiecza.
Tak przynajmniej to pamiętam, bo mimo, że mam gdzieś tę kasetę, to nie przypominam sobie kiedy tego słuchałem.
Moim "gotyckim" przyjaciółkom się to podobało.

Przypomniało mi się coś jeszcze.
Elend "Les Ténèbres du Dehors". O, to było nieźle pogrzane. Neoklasyka z dark ambientem. Zaznajomiłem się tylko z tym wydawnictwem. Ciężko się tego słuchało. No, człowiek był wtedy na etapie Tiamatów, Therionów i takich tam, a tu coś innego i trudniejszego.
Teraz nawet lubię tego od czasu do czasu posłuchać.
Nehamod - 2009-08-12, 09:04
:
Industrial napisał/a:
Within the realm of dying sun pewnie znasz? No to jest taka właśnie zrzynka z tej płyty, zwłaszcza jeśli chodzi o ...The Last Embrace. Ogólnie cokolwiek banalne i napuszone smęty ale jest to nawet całkiem słuchalne, można spróbować. Kiedyś słuchałem tego nieco częściej.

Znam także sobie odpuszczę bo Dead Can Dance wielkiego wrażenia nigdy na mnie nie robiło.
Vampyr - 2010-05-18, 21:40
:
Polecam Profane Grace zwłaszcza utwór Cryptic Ambience lub Awakening of the celestial demons które to przebijają dla mnie Lustmord, choć Heresey złe nie jest. Również Aghast które tworzą słynne 2 żony. Może również projekt Forda się spodoba typu Darkness Enshroud. To ode mnie.
FatherFucker - 2010-06-25, 17:50
:
Lustmord bardzo dobrze nadaje się na romantyczną randkę przy świecach. Po randce też się nadaje. Albo na sesję In Nomine Magnae Veritatis.

Dzięki za namiar na Sunn o)))
Myślę, że inne zespoły też tu sprawdzę.
Killim - 2010-07-04, 13:34
:
W ramach eksperymentu piszę opowiadanie słuchając Lustmord.
Mercifulless - 2010-07-04, 22:46
:
Z tego co wiem to akurat trochę bezsens, bo mp3 ucina te częstotliwości, które tam występują a odpowiadają za reakcje lękowe, chociaż chuj wie jak to jest i ile w tym prawdy.
Nehamod - 2010-07-05, 06:59
:
Mercifulless napisał/a:
Z tego co wiem to akurat trochę bezsens, bo mp3 ucina te częstotliwości, które tam występują a odpowiadają za reakcje lękowe,


lol, brzmi to co najmniej śmiesznie, jakiś podprogowy przekaz możliwy do odtworzenia tylko na cd? czy może only vinyl?
Kaczorro - 2010-07-05, 16:21
:
Nehamod napisał/a:
Mercifulless napisał/a:
Z tego co wiem to akurat trochę bezsens, bo mp3 ucina te częstotliwości, które tam występują a odpowiadają za reakcje lękowe,


lol, brzmi to co najmniej śmiesznie, jakiś podprogowy przekaz możliwy do odtworzenia tylko na cd? czy może only vinyl?


No nie, tu chodzi o tzw. częstotliwości psychoakustyczne wywołujące konkretne uczucia jak lęk i zachwyt. Lustmord używa niektórych z nich (tych ok. 40hz) ale trzeba mieć audiofilski sprzęt żeby to odczuć (zo nie znaczy że ta muza samym klimatem nie wywołuje ciarów na plecach). Swego czasu koleś obnosił się z zamiarem nagrywania dźwięków poniżej progu słyszalności(ok. 10hz) bo podobno działają jeszcze mocniej, ale do tego trzeba jakiegoś sprzętu z kosmosu (mówił coś o betonowych głośnikach zasilanych jakimiśtam tłokami) no i przy zbyt dużym nagłośnieniu taka fala dźwiękowa jest niebezpieczna dla znajdujących się wokół.
Vampyr - 2010-07-05, 22:03
:
http://www.youtube.com/watch?v=pCMAg6ppN7s

To może napisz opowiadanie przy dźwiękach Desiderii Marginis i filmiku Haxan :)
Ciekawe co wyjdzie...
Killim - 2010-07-06, 10:07
:
Dzięki :)
Początek brzmi fajnie, tylko boję się wyjechać z komentarzy na film :P
die. - 2010-09-03, 22:18
:
Teeth of Lions Rule the Divine ze Stephen O'Malley`em to dronowy hołd w stronę prekursorów i mistrzów dobitnie wskazujących czym jest tłusty drone i mam tu na myśli jedną z tych na koszuli od sosów w którym mówimy paskudna plama.
Endrju - 2010-09-03, 22:25
:
Ano, mogliby coś nagrać jeszcze bo Rampton to drone na najwyższym poziomie ;)
die. - 2010-09-03, 22:40
:
Pozwolę przytoczyć tekst z He Who Accepts All That Is Offered który zasługuje na większy przyklask wsród gawiedzi wchodzących w skład zrozumienia gdyz do dronu wymagane są uszy robota by rozpłynąć z każdym wyduszeniem gęstego jak olej riffu.


Within her hands are gifts for the damned
You take them all
Consume the pills, the acid, the booze
Weakness can't refuse
White speed, brown smack, bone pipe filled with crack
There's no turning back
Mushrooms and cocaine fight wars in your brain
You can't stop the pain
Your mind is ablaze, bleak streets are in flames
You burn in the maze
Soul falling down, deep into black sand
Where senses are drowned
Still you take more
Smoke pills with your draw, lick speed off the floor
You head hits the wall, you're charged with death fuel
The ecstasy's cruel
The room's turning red, your trip becomes dread
Yet still you accept
She smiles then disappears- her face haunts your fear, fear, fear, fear

Are you strong enough, to feel real pain
C'mon take it
'Are you man enough?- fucking coward'
You thought you were evil
Could take on all the world- big man
But now you're feeble, a scared little child
In fear of your life- weakling
The pantomime's begun- for you
Twisted faces stare, into your barren soul- taking...
The void of nothingness- from you
Dogs are growling, hungry for your flesh- fucker
Your sanity in shreds- weak freak
Plastic hippy shit
Not so cool anymore- consumed by- hatred
Crawling on the floor- pleading
You pathetic clown
In a circus of parasites- aaghaagh
Your friends have become savage- monsters
Hands covered in blood
And shit now fills your mind- take it- more
Your skull a plastic coffin- empty

Within her hands were gifts for the damned- you took them all
Crippled self belief earns you a wreath for the future
Black horse in her eyes- unsaddled you ride- naked unto death
Blood pours from the sky, through towers you rage into the fire
Inferno of lust, cremation of self- beyond your control
The shit starts to work- you're lost in your search for destruction
Her face haunts your fear, fear, fear
She smiles then disappears; her face haunts your fear, your fear
Her face mangled mess
Smash head against wall to relax your pain
Snort some more cocaine
Her face has turned red, your sensations are dead
Not in your head

Powinno się przymusowo zmuszać ludzi do tego typu dźwięków skoro jesteśmy zalewani nowomodnymi masowymi szumnie nazywanymi gwiazdami. Ruszać na disco, w pracy, domach ... codzienna dawka terroru.
tiglatpilesar - 2010-09-27, 21:24
:
die. napisał/a:
Teeth of Lions Rule the Divine ze Stephen O'Malley`em to dronowy hołd w stronę prekursorów i mistrzów dobitnie wskazujących czym jest tłusty drone i mam tu na myśli jedną z tych na koszuli od sosów w którym mówimy paskudna plama.


Wspomniałbyś jeszcze kto tam na wokalu się udziela.

Nie będę osobnego wątku zakładał...(Może Endrju skrobniesz coś więcej)
Płyta ma tylko 3 utwory, po przesłuchaniu których skierowanie kroków do kuchni i sięgnięcie po największy nóż wydaje się czymś zupełnie naturalnym..., koniecznym wręcz.
He, he.
Bardzo dobra, wprowadzająca solidne dawki niepokoju muzyka. Piszą o tym, że to doom/drone. Dronem jakimś, tudzież zwykłym jazgotem, hałasem, szumem pachnie ta płyta mocno, jednakże woń ta nie przeważa nad cholernie zimnym, psychodelicznym i diabelnie czytelnym przekazem tej płyty, odwołującym się do klasyki tego grania po prostu. No i wokal - dla tego głosu doprawdy warto zanurzyć się w tym albumie.
Jak ktoś lubie poryć sobie beret takim cholernie dołującym, a do tego aż kipiącym od energii łomotem, to polecam.

I jakoś tak mam, że Stephen O'Malley jakoś zawsze mi w tych bocznych projektach odpowiadał bardziej.

W Mysticu leży, zdaje się.

Linkownia:
http://www.youtube.com/watch?v=0T8W234DIBU
(reszta chyba sama wyskoczy)
Kaczorro - 2010-09-27, 23:12
:
Jedno podejście do tego miałem i znudziło mnie, ale może to wina tego że wtedy akurat szprycowałem się dronem na potęgę więc może przedawkowanie spowodowało negatywną reakcję. Choć nie sądzę żeby mnie miało nagle rozjebać jak ostatnie Sunn O))) mimo najszczerszych chęci... tak czy inaczej wkrótce ponowię próbę.
Industrial - 2010-09-28, 16:12
:
Nie jestem w stanie pojąć spustów nad Sunn O))), podobnie zresztą mam z Nadją.
Mephisto - 2010-09-29, 10:41
:
Industrial napisał/a:
Nie jestem w stanie pojąć spustów nad Sunn O)))

Nehamod - 2010-09-29, 10:43
:
Mephisto napisał/a:
Industrial napisał/a:
Nie jestem w stanie pojąć spustów nad Sunn O)))


+1111111
Kaczorro - 2010-09-29, 10:44
:
Maluczcy.
rotten - 2010-09-29, 10:49
:
Industrial napisał/a:
Nie jestem w stanie pojąć spustów nad Sunn O))), podobnie zresztą mam z Nadją.


Nadja jest świetna, jestem początkująca dopiero w tych klimatach, ale takie coś jak Radiance of Shadows, co mi Endrju polecił, czy When I See the Sun Always Shines on TV, które usłyszałam pierwsze, albo ten pierwszy album Touched, to rzucają człowieka po ścianach przecież.
Industrial - 2010-09-29, 11:53
:
Radiance of shadows owszem, najlepsze z tych paru płytek Nadji które słyszałem, ale ogólnie i tak niesłuchalne.

rott, jesli podchodzi ci drone - posłuchaj Coma waering, Sigh i przede wszystkim Weighing soul with sand autorstwa The Angelic Process. To są Himalaje tego gatunku.
rotten - 2010-09-29, 12:23
:
Dopisuję do listy na październik razem z tym, co pisałeś kiedyś, w stylu Havoc Unit :) dziękuję.
Necronymus - 2010-09-29, 21:03
:
Industrial napisał/a:
Weighing soul with sand autorstwa The Angelic Process.


to jest arcydzieło jeśli chodzi o klimat i 'natężenie' odczuć.
Ligeja - 2010-10-02, 21:19
:
może jeszcze Ahasverus? :)
brzmi nieźle
http://www.youtube.com/watch?v=H9MKILiEamI
Endrju - 2010-10-03, 21:35
:
Wczoraj sobie przypominałem i naprawdę wartą uwagi kapelą jest AEthenor z zeszłorocznym Faking Gold and Murder. Jest tam Tibet (co może być zachętą dla niektórych), jest O'Malley (następna zachęta), jest też O'Sullivan, a koncertowo wspiera ich Garm.
Całość w całkiem mrocznym klimacie, w którym Tibet odnajduje się idealnie, różne dziwadła wytworzone w wyobraźni O'Malleya również się tam wkradają, ogólnie warto.
rotten - 2010-12-29, 15:06
:
Nie wiem, dlaczego taka ekspertka jak ja w sprawie muzyki, musi pierwsza napisać o Thou i nowym albumie "Summit". Właśnie jestem w trakcie poszerzania swoich horyzontów muzycznych i chyba to jest coś, co się i Endrju, i Kaczorro spodoba, chyba, że już to słyszeli. W tysiącu różnych zestawień ten album był w ścisłej czołówce tego roku... Znacie już, prawda? A ja truizmy piszę i oczywistości. Podoba mi się to wydawnictwo.

A, i nie wiem, czy w dobrym temacie piszę, nie znam się.

http://www.youtube.com/watch?v=2dIaTn9ogo0
http://www.youtube.com/wa...feature=related

i w powiązanych więcej.
Kaczorro - 2010-12-29, 15:19
:
Mi to bardziej na jakiś sludge brzmi. Takie coś między Eyehategod i Ufomammut, nie wiem co to robi w tym temacie.
Nehamod - 2010-12-29, 15:21
:
Kaczorro napisał/a:
Mi to bardziej na jakiś sludge brzmi.


No właśnie, ale całkiem sympatyczne.
rotten - 2010-12-29, 15:21
:
Nie znalazłam innego, który mógłby mi pasować :) można przenieść, tylko temat trzeba znaleźć.
Mastema - 2010-12-29, 15:22
:
My piszemy truizmy, bo jestesmy TRU:) Nazwe kojarze i jakies pojedyncze utwory. Musze przypomniec sobie to napisze cos wiecej.
die. - 2010-12-31, 00:28
:
Cały drone jest w diebiucie Sł O)))nnca 00 Void, u korzeni topornego dźwięku z trzewi wydobywanego z pieca.
Brain damage ------------------- brak oznak życia, siostro puścić Richard`sa byle na pizde.
wraz z rytmem odzyskał puls.
endgame - 2012-03-14, 18:42
:
Tenhornedbeast- znakomity, mało normalny projekt

Silcharde- nawiedzony francuz, shamanic ritual dark ambient

Brighter Death Now- wiadomo, szef Cold Meat Industry

Institut- kolejny twór CMI, niepolecany normalnym ludziom ;)

mógłbym tak długo, ale sprawdź te na początek :)

Pozdrawiam :)
rotten - 2012-03-14, 19:56
:
Pisz dalej u nas, bo ja sprawdzę te zespoły w niedługim czasie
166290 - 2012-03-19, 08:10
:
e e e już zapomniałem o tym temacie dawno, powiem wam, że shoegaze jest bardzo w porządku, ale ciężko znaleźć dobre rzeczy, wspomniany angelic i Have A Nice Life są zajebiści, ale im dalej szukam tym wiecej gówna
Industrial - 2012-03-19, 21:16
:
To fakt.
Kaczorro - 2012-04-06, 21:21
:
Nie będę zakładał nowego tematu na to, ale powiedz mi ktoś z fanów industrialó czy warto się brać za coś SPK poza "Leichenschrei"? Bo to nawet ciekawe jest, takie mroczne i kontrowersyjne i w ogóle, ale krążą ploty że poza tym to sam synthpop napierdalali.
Industrial - 2012-04-06, 22:00
:
Debiut jest też ok.
Cezarek98 - 2012-04-10, 22:09
:
Bardzo mało znam te dwa gatunki, ale za to uwielbiam lustmorda. No chyba znacie, nie :) ?
mirabel - 2012-06-14, 18:29
:
Nattramn. Uwielbiam tego człowieka za projekt Silencer i Diagnose: Lebensgefahr, dla mnie, pomimo poglądów iż jest psychiczny (no bo jest, ale to tak nawiasem mówiąc) stworzył kawał dooooobrej muzy. Ach, ten krzyk ''Trans-fooooor-maaaaa-liiiiin!''
Zna ktoś?
tiglatpilesar - 2012-06-14, 19:33
:
Nie, a trzeba?
Nietzsche - 2012-06-14, 20:40
:
Tak, trzeba. Ten okrzyk to klasyka.
Mercifulless - 2012-06-14, 20:46
:
masz może w domu wziernik?
Nietzsche - 2012-06-14, 20:49
:
Jeżeli pytanie było kierowane do mnie, to nie, nie posiadam.
nozownik - 2012-12-22, 20:30
:
z posranego ciarkotwórczego dark ambientu i tychże klimatów
polecę Ci to po co sięgam sama:

polskie:
Umbra 'Ater' 1999
Ucho – '0004' 2000
Księżyc - 'nów', 'kwadra', 'księżyc'
Eternalovers 'Silence Of Sorrow' (który mam niebawem zamiar wydać)
Niphates 'Czerń i Biały Sen' 2004
mój znajomy - Xanctux
Christblood 'elementa', 'nocturnus'

zagraniczne:
Bonedust 'bonedust' 2006
Aghast 'Hexerei Im Zwielicht Der Finsternis' 1995
Lahka Muza 'Chvenie Absolutna' 1995
Tábor Radosti 'Lamat' 2006
Mercifulless - 2012-12-23, 15:45
:
ten xanctux to kiedyś nawet słyszałem i do dziś się zastanawiam jak można takiego gówna słuchać. żeby krzywo grać ambient to już jest wyższa szkoła wtajemniczenia chyba.
pajt - 2014-02-23, 11:16
:
http://www.discogs.com/Va...m/release/72804 - najlepiej sprzedająca się składanka w historii wytwórni, swoisty manifest przeciw wypuszczanemu taśmowo, mdłemu i nieangażującemu ambientowi, kompilował Kevin Martin
Endrju - 2016-11-04, 15:09
:
Nowa Nadja - https://nadja.bandcamp.com/album/the-stone-is-not-hit-by-the-sun-nor-carved-with-a-knife

Jest też nowe Biosphere, nie słyszałem jeszcze ale w ciemno polecam.
pajt - 2016-11-08, 11:40
:
Posłuchałem na gorąco. Od razu słychać, że to Jenssen, pełen oldschool w stylu Biosphere. Oczywiście bardzo fajny.

Surgeon nagrał trochę drone'u, imo bardzo w stylu Coil / NWW:
https://frequencydomain.bandcamp.com/album/you-have-already-surrendered-your-total-will
Endrju - 2017-04-06, 21:32
:
https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be
pajt - 2017-07-21, 11:06
:
Ostatnio zainteresowałem się Sleep Research Facility. Koleś dobrze uzupełnia lukę po Lull i starszym Könerze, do tego zrobił ciekawy "soundtrack" do Ósmego Pasażera Nostromo.
Endrju - 2017-08-07, 13:30
:
Nostromo posłuchiwałem regularnie w okolicach zimy i bardzo fajne było, zgoda. Deep Frieze bym musiał tknąć przy jakiejś okazji, chyba, że poziom nie ten sam to meh.
pajt - 2017-08-12, 15:27
:
Brzmi jak field recording puszczone przez filtr dolnoprzepustowy.