Forum.Metal.pl

doom / sludge - Electric Wizard

Kaczorro - 2010-02-18, 20:04
: Temat postu: Electric Wizard


Dobra nie wiem jak to się stało ale nie ma tematu o Wizardach, tedy zakładam.

Pierdolona legenda stoner/doom z Wielkiej Brytanii. Póki co mój ulubiony stonerowy band (choć wciąż jestem na etapie eksploracji tych rejonów więc może ulec to zmianie) tworzący niesamowity klimat swoimi kompozycjami. Świetne riffy, mega ciężar i okultystyczno-zjarkowa atmosfera. Płyta "Dopethrone" to kamień milowy gatunku, mega moc oraz ogień z dupy i raczej najlepsze co wydali, osobiście zaraz za tą płytką plasuję "Let Us Prey" i "Witchcult Today". Są szanse że ściągną do Polski, a mianowicie do Wrocławia pod koniec roku, a po tegorocznych trasach mają znowu dać hyżego nura do studia i rzeźbić kolejną płytę.

Dla leszczy co nie znaju: http://www.myspace.com/electricwizarddorsetdoom
urai - 2010-02-18, 20:34
: Temat postu: Re: Electric Wizard
Kaczorro napisał/a:
(...) nie ma tematu o Wizardach (...)


Fakt. Nie ma. Myślę o rozkręceniu nieco tego działu, więc każda wypowiedź się liczy, dzięki za poruszenie tematu.

Electric Wizard... pierwsze skojarzenia to:

- fotel na biegunach (bardzo długich)

- wokale jak na trzeciej kopii nagrywanej zjebanym mikrofonem z osiemnastej kasety drałującej z Kasprzaka gdzieś za ścianą

- generalnie bardzo anglosaskie, poniżej tłumaczę dlaczego


Otóż kiedyś byłym aktywnym użytkownikiem sklepu p2p zwanego SoulSeek. Był tam silny składem "pokój" Doom metal, na którym większość to była ekipa z hamerykańskich wiosek, trochę brytoli, kilku z antypodów. Dla tych ludzi EW to bogowie.

Warto zajrzeć dla tych klimatów na doomsmoker.pl... stronka się rozwija (to nie reklama, nie uczestniczę w tym projekcie... przynajmniej na razie).
Kaczorro - 2010-02-18, 20:39
:
Hmm poza tym że nie podoba Ci się jakość wokali to nie bardzo wyczaiłem jaki masz stosunek do tego zespołu ;) a za liniacza dziękówka, już wcześniej obczaiłem jakieś polskie forum w tych klimatach ale ten serwis wygląda nieco bardziej pro i l33t
urai - 2010-02-18, 20:54
:
Mój stosunek do EW?

Ciężki psychodel, wystarczy spojrzeć na liryki do monumentalnego 'Dopethrone'.

Wymaga uwagi i skupienia, ale ja na tym się naprawdę nie umiem skupić. Wyniszczające psychicznie, dla mnie raczej muzyka tła.

Niektóre bardziej epickie ochłapy typu Master of Alchemy dają radę, szczególnie w postaci klipu.
Endrju - 2010-02-18, 21:55
:
Również moja ulubiona kapela w tych klimatach. Niszczy praktycznie każdą płytą.

Wokale są tak celowo nagrane, oni nagrywają na sprzęcie z lat 70.
Dopethrone to zdecydowany geniusz i pomijając genialne Funeralopolis to miażdży tam następny kawałek (Weird Tales), a ostatnia jego część (Altar of Melektaurus, chyba tak się to pisze) jest wyjebana do odlotu. Później Come my Fanatics z równie ciężkim klimatem i genialnym Return Trip czy Doom-Mantia, a po niej uplasuję Witchcult Today, która jest w sumie zdecydowanie bardziej przystępna, wokale są z reguły czyste i jest tam bardziej psychodelicznie, dla przykładu Black Magic...
No i Liz :cmok:
Na koncert wybiorę się na pewno jak tylko będzie i chociażby bilety miały być po 300zł ;)

A ta grafika jest wyjebana.

Fleshcult - 2010-02-19, 01:06
:
Ja ostatnio odświeżyłem sobie Dopethrone wiadomo klasyka, za każdym razem po przesłuchaniu tej płyty mam coś takiego że chce się zjarać i grać tak jak oni :D Witchcult Today też jest świetna, jak będę miał okazje to zapoznam się z jakimiś innymi ich tworami, co polecacie?

Z takich klimatów polecam kapelky High On Fire i Bongzilla
Endrju - 2010-02-19, 01:38
:
Jak wyżej wymieniałem, Come my Fanatics.

A Bongzilla fajna raz na jakiś czas, dłużej bym ich nie umiał słuchać bo przynudzają.
High on Fire fajna sprawa, aczkolwiek dziwnie mi się wydaje, że Pike czasami jakieś thrashowe zapędy tam ma.
Kaczorro - 2010-02-19, 10:40
:
No ja polecam gorąco "Let Us Prey" Wizardów, choć "Come My Fanatics" istotnie też jest mocna. Co do Bongzilli to nie daję rady ich słuchać, tak jak i Weedeatera, jest to jakieś strasznie płytkie, wtórne i bez klimatu. A co do High on Fire to próbowałem się kiedyś przekonać i coś nie pykło, czegoś mi tam poważnie brakuje w ich muzie, ale nawet w tej chwili nie pamiętam czego więc może walnę drugie podejście za jakiś czas.
Endrju - 2010-02-19, 13:13
:
Weedeater z płytką And Justice For Y'all ujdzie, takie tam przyjemne słuchanie aczkolwiek brak takiego psychodelicznego klimatu jak to właśnie jest chociażby u EW.
166290 - 2010-02-21, 23:14
:
Weedeater jest lepsiejszy przecież
Kaczorro - 2010-02-21, 23:15
:
166290 napisał/a:
Weedeater jest lepsiejszy przecież


wypierdalaj
die. - 2010-07-28, 23:54
:
Zasada jest prosta tylko ludzie którzy wielbią szatana (składają ofiary z ludzi) i jarają do tego bonga mogą jedynie wtedy wypowiedzieć się o Dopethrone. Chociaż niech nie psioczą też ci co sądzą, że We Live to jakaś kaszana, wgniata w posadzkę Another Perfect Day i Flowers Of Evil aka Melifiore czy Eko Eko Azarak ( na horrorze skośnookich ). Tak się wkręciłem, że obejrzałem wszystkie filmy bazujące na tekstach tegoż zespołu i w ogóle cała ta otoczke H.P Lovecraftem , The Outsider z płyty Let Us Prey.
I coby nie patrzeć najwolniejsza produkcja 90` Come to my Fanatics poskładało większość konkurencji jeśli chodzi o poziom Hellhammera przystrojonego na sam dół.

http://www.youtube.com/watch?v=RPISue5XiYU

Sluchajcie perki a gdzies w polowie ta solowka kosmiczna ciagnaca sie przez reszte nagrania
Mephisto - 2010-07-29, 16:26
:
parę płyt już mam (w końcu), teraz tylko znaleźć trochę czasu i dokladnie to obadać. bardzo jestem ciekaw tej muzyki
166290 - 2010-07-29, 16:34
:
die. napisał/a:
Zasada jest prosta tylko ludzie którzy wielbią szatana (składają ofiary z ludzi) i jarają do tego bonga mogą jedynie wtedy wypowiedzieć się o Dopethrone.


:fire: + :ganja: = :brawo:

Lubię go.
VrooomX - 2010-08-23, 12:31
:
die. napisał/a:
Chociaż niech nie psioczą też ci co sądzą, że We Live to jakaś kaszana,

Uwielbiam We Live i stawiam na równi z Dopethrone, album rozpierdala od pierwszej sekundy do ostatniej (choćby Eko Eko Azarak, Saturn's Children - toż to niesamowity eargasm jest) .
Teraz wciągam się w olewany wcześniej przeze mnie debiut i również bardzo mi się podoba. Jeszcze nie mieli tego stylu wyrobionego, jadą ostro pod Sabbath i wczesny Cathedral (wystarczy rzut oka na okładkę ;) ), ale robią to tak świetnie, że trudno nie być urzeczonym.

W ogóle no.1 doom metalu. Koniec, kropka :mrgreen: .
Gwar666 - 2010-08-24, 15:22
:
Jak byłem na działce to puściłem sobie dopetrona na full w mojej zajebistej wyciszonej piwnicy, urywa jaja przy samych pomidorach.
tiglatpilesar - 2010-08-24, 15:56
:
Tak o tym tu pieprzycie, że będę to musiał kiedyś w końcu nabyć.

A Bongzillę znają? To chyba podobny ciężki, smolisty konopny klimacik. "Gateway" jest całkiem w pytę.
Industrial - 2010-08-24, 16:00
:
tiglatpilesar napisał/a:
A Bongzillę znają? To chyba podobny ciężki, smolisty konopny klimacik. "Gateway" jest całkiem w pytę.

Kiedys słyszałem Amerijuanican, nawet niegłupie granie.
Kapelka Weedeater grajaca w bardzo zbliżonych klimatach ( choć chyba jeszcze bardziej zmulonych ) tez daje radę
Kaczorro - 2010-08-24, 16:08
:
O Bongzilli i Weedeaterze się już wypowiadałem na poprzedniej stronie i zdania od tamtego czasu nie zmieniłem. BTW jak macie znajomych wśród ludzi co by byli w stanie zorganizować koncert EW w Polsce to dajcie im znać że w październiku będą sobie m.in. w Niemczech więc warto by ich zatargać za uszy na naszą ziemię.
Endrju - 2010-08-24, 16:18
:
Ja zmieniłem zdanie na temat Bongzilli, w ogóle nie umiem już tego słuchać, okropnie przynudzają. A apropo Weedeatera to zdecydowanie lepiej zapoznać się z kapelą Buzz(kropka)oven
HiddenFaces - 2010-08-25, 09:35
:
Buzzov*en najlepiej zacząć od Sore to najprawdopodobniej ich najlepszy materiał. Weedeater też jest w pożadku, najbardziej lubie And Justice for Y'all i God Luck And Good Speed.

Electric Wizard to Dopethrone, Witchcult Today i Come My Fanatics... w takiej kolejności.
die. - 2010-08-26, 20:41
:
Dałbym swe ciało do badań do rządowej federacji rosyjskiej ściśle tajnych badań bym w głowie miał radiostacje na zakresie fal z której to by puszczali w kółko nagranie funeralopolis czarodzei w tym oto stanie mógłbym wyjść na świat w postapokaliptycznej wyzjii świata a wtedy to już nic innego jak mad max i życie pustelnika gotowego przeżyć w tym toksycznym świecie. Mam nadzieje że toxyczny avanger złoi niejednego w przypływie furii.
Kraft - 2010-08-26, 21:16
:
Ehh, znowu się wysupłałeś z kaftana :/
die. - 2010-08-26, 22:31
:
masz racje

jestem jednym z tych psycholi paranoików co jak nie zapalą to dostają świra haha

czy world_eater zna weedeatera? Czy to tylko przypadkowo tak?
Mercifulless - 2010-08-26, 23:51
:
world eater to zdecydowanie nieprzypadkowy nick, ale zdecydowanie od czego innego. masz wpierdol i bana.
Endrju - 2010-09-08, 17:58
:
NOWA PŁYTA 1 listopada wychodzi! :yeah:
Kaczorro - 2010-09-09, 09:48
:
Zajebiiiiście :yeah:
Mephisto - 2010-09-09, 11:10
:
katuję "Dopethrone" i mieszane uczucia. z jednej strony nieziemski ciężar, zajebisty klimat i nawiązania do bogów z Black Sabbath, a z drugiej lekka monotonia, totalnie spierdolone brzmienie (wiem, że takie miało być. ale mnie się nie podoba i koniec), i hmmm dość specyficzny wokal. jak inne płyty wyglądają na tle tego albumu ?
Kaczorro - 2010-09-09, 13:00
:
Mephisto napisał/a:
katuję "Dopethrone" i mieszane uczucia. z jednej strony nieziemski ciężar, zajebisty klimat i nawiązania do bogów z Black Sabbath, a z drugiej lekka monotonia, totalnie spierdolone brzmienie (wiem, że takie miało być. ale mnie się nie podoba i koniec), i hmmm dość specyficzny wokal. jak inne płyty wyglądają na tle tego albumu ?


Dopethrone jest najlepszy, ale ich twórczość się mocno zmieniała w trakcie kariery, także może znajdziesz coś co Ci bardziej podejdzie. Pierwsza płytka to jeszcze takie sabbathowe rżnięcie, nic rewelacyjnego krótko mówiąc. "Come My Fanatics" to kompletna zjara, brud, syf i opary thc. "Let Us Prey" to psychodela, eksperymenty i ciekawe klimaty. "We Live" jakoś średnio mi podchodzi więc nie wypowiem się. "Witchcult Today" z kolei to bardziej stonowane doomowe łojenie z kozackim klimatem. Dla każdego coś miłego.
Mephisto - 2010-09-09, 13:04
:
dzięki bardzo. w takim razie teraz się "Witchcult Today" zainteresuję
Endrju - 2010-09-09, 16:10
:
W ramach uzupełnienia wypowiedzi Kaczora dodam, że We Live zahacza już o sludge.
I dla mnie każda płyta to zajebiste dzieło, a aż 4 to geniusze, którym bez problemu dychę wystawię (Dopethrone, Witchcult, Let Us Prey, Come My Fanatics).
A płyta ponoć się Black Masses zowie.
die. - 2010-09-11, 23:39
:
Już czuje jak brązowie swoje sodnie mając nowe wydanie Elektrycznych Czarodzei ta muzyka jest stworzona do jarania a naatępnie słuchania jej głośno na słuchawkach niszcząc w ten sposób uszy i mózg. To niezdrowe słuchać tak dośnie. Howdy how
Industrial - 2010-09-12, 10:42
:
Brzmienie Dopethrone miażdży dupsko, chyba się bliżej zainteresuje ta płytką.
Deadhammer - 2010-09-14, 17:27
:
die. napisał/a:
ta muzyka jest stworzona do jarania


ojjj tak , to jest taka miazga że chuj , najbardziej miażdży tytułowy kawałek z dopethrone'a
die. - 2010-09-21, 22:32
:
Tysiąc ton metalu ląduje mi na głowę w momencie odpalenia Come to my Fanatics, Return Trip to podróż w kosmiczną, czarną otchłań przy których to riffach z gitar sypią się fraktale jaskrawe napierające po oczach jak supernova.

Rogary diiyyyabeł z bongiem nad którym to unosi się zastygły dym, Dopethrone ostrzega cover frontem z tym co czeka cię po zawartości muzycznej.
Eternal_hate - 2010-09-22, 12:54
:
Deadhammer napisał/a:
die. napisał/a:
ta muzyka jest stworzona do jarania


ojjj tak , to jest taka miazga że chuj , najbardziej miażdży tytułowy kawałek z dopethrone'a


Super. Zamierzam sie dzis zrobic grubo. Bedzie co posluchac.
Endrju - 2010-10-11, 19:48
:
NA KOLANA
tiglatpilesar - 2010-10-11, 20:18
:
To coś, to cover Velvetów?
Powiedz mi, że to nieprawda.
Endrju - 2010-10-12, 15:40
:
Nie, znając Jusa i spółkę jest ten kawałek inspirowany włoskim filmem.
tiglatpilesar - 2010-10-13, 21:31
:
Aha. Ale i tak słabe to jakieś.
Endrju - 2010-10-14, 11:58
:
Właśnie zajebisty wałek, mimo, że jest w dupiatej jakości.
Kaczorro - 2010-10-14, 15:49
:
No bez spustu szczerze mówiąc :S Jakby chcieli za bardzo w przebojowość uderzyć. Mam nadzieję że reszta płyty się lepiej zaprezentuje.
die. - 2010-10-14, 16:07
:
tytuł bazuje na filmie Josepha Marzano o kobiecie nimfomance, ckliwa opowieść o fetyszystce ukazujący różne odmiany perwersji i masochizmu. Godne polecenia w kręgu rodzinnym na sobotni wieczór.
166290 - 2010-10-25, 09:23
:
Kaczorro napisał/a:
Jakby chcieli za bardzo w przebojowość uderzyć.

Dla mnie to oni zawsze byli przebojowi, w tym dobrym sensie oczwiśść. A wałek posłucham później, bo w pracy to wiadomo kurwa radio eska i hwdp.
Kaczorro - 2010-10-25, 12:15
:
166290 napisał/a:
Kaczorro napisał/a:
Jakby chcieli za bardzo w przebojowość uderzyć.

Dla mnie to oni zawsze byli przebojowi, w tym dobrym sensie oczwiśść. A wałek posłucham później, bo w pracy to wiadomo kurwa radio eska i hwdp.


Zobaczysz sam, jak dla mnie to brzmi jakby chcieli zyskać na przebojowości kosztem klimatu, a im tego darować nie mogę.
Endrju - 2010-10-26, 15:16
:
Dwa nowe wałki do obsłuchania, tytułowy i Scorpio Curse.
http://www.roadburn.com/2...-for-streaming/
Nehamod - 2010-11-06, 16:40
:
No miśki!

Cóż to za płyta wyszła? Ekscytacje spotkałem ogromne i mam w planach kolejne podejście do tej kapeli...
Endrju - 2010-11-06, 21:55
:
Przy tym albumie nie chce wydać zbyt pochopnej decyzji ale powiem ogólnikowo: JEST ZAJEBIŚCIE. A czy jest zajebiście, czy jeszcze lepiej to już kwestia o której się wypowiem po następnych 20 obsłuchach ;)
die. - 2010-11-28, 14:00
:
to najlepszy krążek jaki mogli wysmażyć zawiera w sobie wszystko zawierając całą duszę na przestrzeni grania w jedną całość, na teraz mogę tylko napisać, że w Scorpio Curse moment zakałapućkałem się przy nim gdy od 2:06 wbija w tle ten pogłos 2 gitary ze slajdem dziarskim jak fryzura elvisa mokasyny nie są już w modzie. Ogólnie to co tu pisać.
ELECTRIC WIZARD !!!
Endrju - 2010-12-02, 16:32
:
No płyta zajebista, nic lepszego w tym roku nie słyszałem i myślę, że nie usłyszę.
Czarodziej na pierwszy rzut oka nagrał płytę lżejszą niż Witchcult Today i najlżejszą w dyskografii w ogóle lecz to tylko pozór, który jest niweczony przez parę pierwszych obsłuchów. Płyta to zbiór samych hitów, brzmiących na lata 70 (tak, niby Witchcult Today już takie było ale na tej płycie jeszcze bardziej to czuć), całość jest bardziej rozmazana, głównie gitary i wokal. Takie Black Mass to chyba pierwszy kawałek który można by sobie było skandować na koncercie, po nim następuje równie przebojowe Venus in Furs (na którym widać ile efektów włożono w wokal, ale brzmi to świetnie). I na tym ta najbardziej przebojowa część się kończy. Później mamy The Nigthchild, który głównym motywem zamiata wszystko w okolicy (UNDER THE BLACK SUN), osadzone w podobnych tempach do pierwszych dwóch kawałków Patterns of Evil, po czym prawie 10 minutowy walec jakim jest Satyr IX, najwolniejszy, prawdopodobnie najcięższy kawałek na płycie. Później dwa kawałki utrzymane w konwencji całej płyty by zakończyć wypadem w regiony podobne jakie prezentowało Black Magic Perversions & Rituals na ostatniej płycie, 9 minutowy spacer po krypcie Druguli, znanego już poniekąd z poprzedniej płyty, nie jest może tak straszny jak wymieniony wyżej kawałek ale klimat jest niesamowity. Na całej płycie czuć sporo Borisa czy odjazdy w stronę Sunn O))) ale to dalej jest Electric Wizard ze swoim własnym, niepodrabialnym stylem. Naprawdę warto.

Swoją drogą widać u nich nawiązania do starszych dzieł, Drugula jest znany z poprzedniej płyty Satyr IX to nawiązanie do Saturnine (aczkolwiek te kawałki się trochę różnią), a Turn Off Your Mind to z najpotężniejszego kawałka z We Live - Saturn's Children.
Nehamod - 2010-12-02, 16:35
:
Nie przekonam się już do tej kapeli, bez względu na mój stan świadomości... A chęci miałem dobre.
Endrju - 2010-12-02, 16:37
:
A jakiej płyty próbowałeś?
Nehamod - 2010-12-02, 16:37
:
Endrju napisał/a:
A jakiej płyty próbowałeś?


Dopethrone i ostatniej.
Endrju - 2010-12-02, 16:43
:
To nie widzę dla Ciebie już drogi, możesz jedynie żałować co tracisz ;)
Nehamod - 2010-12-02, 16:44
:
Endrju napisał/a:
To nie widzę dla Ciebie już drogi, możesz jedynie żałować co tracisz ;)


Żałuję to tego, że próbowałem załapać ten fenomen zmieniając stan swego psyche (jakby to Roman K. powiedział, hehe). Nigdy więcej ;)
GrzesiekP - 2010-12-02, 16:50
:
Nehamod napisał/a:
Endrju napisał/a:
To nie widzę dla Ciebie już drogi, możesz jedynie żałować co tracisz ;)


Żałuję to tego, że próbowałem załapać ten fenomen zmieniając stan swego psyche (jakby to Roman K. powiedział, hehe). Nigdy więcej ;)


Po prostu się zjarałeś.
Nehamod - 2010-12-02, 16:55
:
GrzesiekP napisał/a:
Nehamod napisał/a:
Endrju napisał/a:
To nie widzę dla Ciebie już drogi, możesz jedynie żałować co tracisz ;)


Żałuję to tego, że próbowałem załapać ten fenomen zmieniając stan swego psyche (jakby to Roman K. powiedział, hehe). Nigdy więcej ;)


Po prostu się zjarałeś.


Nie wiem o czym piszesz.
Mephisto - 2010-12-03, 10:23
:
Nehamod napisał/a:
Nie przekonam się już do tej kapeli, bez względu na mój stan świadomości... A chęci miałem dobre.


ja się nie poddaję i próbuję nadal ;) nawet mi się trochę "Dopethrone" zaczęło podobać
Kaczorro - 2010-12-03, 10:40
:
Mephisto napisał/a:
Nehamod napisał/a:
Nie przekonam się już do tej kapeli, bez względu na mój stan świadomości... A chęci miałem dobre.


ja się nie poddaję i próbuję nadal ;) nawet mi się trochę "Dopethrone" zaczęło podobać


A czego już próbowałeś?
Mephisto - 2010-12-03, 10:42
:
nówkę parę razy i "Witchcult Today"
Kaczorro - 2010-12-03, 10:46
:
Nówki jeszcze nie dałem rady przesłuchać, pierwsze dwa kawałki mnie odrzucają, Witchcult to akurat dziwna sprawa - rozumiem że może nie podejść. A z Ciebie przecież jest hewimetalowiec to może jedynki spróbuj? Mocno zajeżdżające Black Sabbath i w ogóle klasycznym doom metalem, ale już noszące ślady tego co nadchodzi. A jak nawrócisz się kiedyś na inne używki niż ten stary, oklepany alkohol co rozbija rodziny i zdolne umysły to może i Come My Fanatics docenisz ;)
Mephisto - 2010-12-03, 10:48
:
:D

Spróbuję, spróbuję. Czuję potencjał w tym zespole, dlatego tak łatwo nie zrezygnuję. W innym przypadku dawno bym już tym jebnął w kąt.
166290 - 2010-12-03, 14:44
:
Mephisto napisał/a:
Kaczorro napisał/a:
jaranie

:D
Spróbuję, spróbuję.

Tak zrozumiałem tą wymianę zdań, ale pewnie się mylę :D
die. - 2010-12-17, 19:39
:
The Outsider zbiega się z opowiadaniem H.P Lovecrafta o wyrzutku mieszakającym w opustoszałym zamku, nie wiem jak z tytułem ale nagranie miażdżyciel jak i koniec tej historii odbitej w lustrze.
Kaczorro - 2010-12-19, 00:01
:
die. napisał/a:
nagranie miażdżyciel


No wiadomka, jak dla mnie total psychodeliczny walec, niewiele mają lepszych kawałków.
Endrju - 2010-12-19, 20:13
:
Ameryki towarzysz die. nie odkrywa pisząc takie truizmy, aczkolwiek na Let Us Prey minimalnie lepsze jest Master of Alchemy.
die. - 2010-12-22, 18:29
:
W filmie porn of death czy coś z living dead w tytule, co prawda znamienity w swych kręgach choćby z uwagi na to, że brał tam udział Ron Jeremy jednym z soudtracków było nagranie Wizardów z Master of Alchemy ten zagrany na fortepianie był to kontrast dla mocniejszych grindowych tracków.

[ Dodano: 2011-02-18, 23:24 ]
http://cgi.ebay.pl/ELECTR...#ht_2601wt_1139
Iddeous - 2011-12-22, 15:11
:
Niedawno poznałem ów zespół. Wcześniej raczej siedziałem w Thrash/Death, ale potrzebowałem odskoczni, a Doom wydawał mi się doskonały na ów moment. Od znajomego usłyszałem, że muszę sprawdzić Dopethrone. Uważam go za album świetny, z nieziemskim klimatem i przygniatającą grą instrumentów.
Szponek - 2011-12-23, 01:34
:
Nigdy nie zażyłem narkotyków. ŻADNYCH! a zespół lubię! zwłaszcza na kacu!
RPA - 2011-12-23, 12:19
:
Szponek napisał/a:
Nigdy nie zażyłem narkotyków. ŻADNYCH! a zespół lubię! zwłaszcza na kacu!

:hahaha:
Endrju - 2012-03-18, 18:09
:
Już niecałe 2 tygodnie do nowej siódemki :yeah:

[ Dodano: 2012-03-18, 20:41 ]
Czemu ten temat jest ogłoszeniem?
Czorth - 2012-03-21, 11:45
:
ten konkurs na logo gotyku z 2006 też można już chyba zrzucic ;)
RPA - 2012-03-21, 13:45
:
Co też uczyniłem.

Wizarda uwielbiam. Moim ulubionym dziełem jest "Come my fanatics". Brzmienie basu nie do opisania, ni to fuzz, ni to ciężki drive, niesie się na pierwszym planie i morduje wszystko w zasięgu dźwięku. Brzmienia ekstremalnie niskie, ciężkie i ciągnące się tak długo, jak to tylko możliwe bez nudzenia słuchacza, hipnotyzują przy każdym przesłuchaniu. Do tego zjarańczo-opętańczy klimat, nawałnica czarnych mszy, thc i kozła w tekstach. Ta płyta to cholerny absolut. Najlepszy utwór: zdecydowanie "Return Trip", monolit złożony może z 4 riffów, z czego ostatni ciągnie się dobre 5 minut. W niczym to nie przeszkadza, bo jest czarny jak dupa szatana i wyzwala we mnie pokłady nigdy wcześniej nieujawnionych emocji. Podstawę riffową uzupełniają doskonałe sample, sprzęgi, "kartonowa" perkusja (mega klimatyczna) no i mocarne solówy na dwie gitary jednocześnie.

O "Dopethrone" nie mam czasu pisać, definitywnie miejsce drugie, choć rozumiem ludzi, którzy stawiają go wyżej - to genialna płyta, ale już z lekko innym klimatem i trochę zmienionym brzmieniem. Nie jest aż tak "luzacka" przy jednoczesnym zachowaniu najwyższej klasy, co wyjątkowo cenię w muzyce.
Trochę niżej "Let us Prey" (Master of Alchemy kosmiczny), debiut (tytułowy wałek jest doskonały, spore naleciałości Sabbathów to dla mnie plus), nie przepadam za to za zdecydowanie zbyt przesludgowanym "We Live", które potrafi mnie przymulić. Jednak za mną dopiero 3 przesłuchania, więc ocena pewnie wzrośnie. "Witchcult Today" i "Black Masses" znam na razie tylko po łebkach (pojedyncze kawałki) i zbieram się do konkretnego przesłuchania. To samo z epkami - "Supercoven" słyszałem raz u kolegi (solidny, ale nie powalił mnie z miejsca), "Chrono.naut" - jeszcze w ogóle.
wilQ_ - 2012-04-11, 12:04
:
Nie wiem co widzicie w tym walcu.Musiałbym być kompletnie zalany by dostrzec jakiś przekaz i moc tego chujstwa.Dla mnie za mocne.
RPA - 2012-04-25, 22:39
:
Po sieci lata już nowa epka, słuchał ktoś? Ja właśnie osłuchałem i śmierdzi raz witchcultem, raz czarnymi mszami. Brzmienie poszło ładnie do przodu jak na mój gust w porówaniu z ostatnią, wokale też fajne, ale niestety, riffy zajebiście wtórne (szczególnie w tytułowym) i w sumie kompozycyjnie też zupełnie nic nowego. Tak czy inaczej - Wizard to Wizard, słucha się tego doskonale.
Endrju - 2012-04-25, 23:49
:
Słuchanie Electric Wizard z piratów = PRZEJEBANE WRAŻENIA.
Jebnij się w łeb.
RPA - 2012-04-26, 00:07
:
No niestety, nie mam gramofonu i nie będę miał, więc wiele innych opcji mi nie pozostaje. Może kiedyś.
tiglatpilesar - 2012-04-26, 11:10
:
Nie wiem, czy się kiedyś pytałem, ale co tam.

Zapytuję zatem fanów tego projektu, czy w tej muzyce jest coś na prawdę godnego uwagi, poza tą narkomańską, wijącą się i zadymioną otoczką?

Jeżeli tak to co? Bo mam wrażenie, że jeżeli "coś" jeszcze jest, to niektóre małe ćpunki mocno to do jednego redukują.

Hę?
RPA - 2012-04-26, 12:06
:
Pytałeś w temacie o Bongu. Tak, to po prostu bardzo dobry, ciężki doom, otoczka z zielskiem to tylko dodatek, więcej tam zdecydowanie m.in. Lovecrafta niż jarania z wiadra. Aczkolwiek uważam, że pełnię mocy można odebrać dopiero po porządnym zmiażdżeniu się. Tak jak Motorhead bez setki na rozruch to też nie to samo.
Mercifulless - 2012-04-26, 14:32
:
Cytat:
Tak jak Motorhead bez setki na rozruch to też nie to samo.

kiedy ktoś go zbanuje?
RPA - 2012-04-26, 14:56
:
Pewnie dopiero jak dostaniesz moda, czyli na pewno nie za czasów mojej egzystencji na forum :)
Mephisto - 2012-04-27, 10:42
:
ale chłopak ma rację. motorhead na trzeźwo słucha się zajebiście, natomiast pod wpływem procentów to już zahacza o geniusz :)
Nietzsche - 2012-05-13, 00:52
:
Płyta "Come My Fanatics" jest bardzo dobra, utrzymana w ciężkim, psychodelicznym klimacie i mnie to jak najbardziej odpowiada. Pomimo tego, że utwory do krótkich nie należą, dłużyć się nie dłużą, wręcz przeciwnie po 10 minutach "Return Trip" ma się ochotę na kolejne 10, w ogóle płyta może wydawać się monotonną, jednak wciąga.
RPA - 2013-07-25, 12:09
:
mam dziś strasznie pokrętny humor. Szukam czegoś na metal archives, wpadam na stronę z wizardem, a tu:


Buy their stuff? Przez internet? Chciałbym...
Killim - 2013-07-25, 12:36
:
Chyba jeszcze się tu nie wypowiadałem, więc się wypowiem, że "Dopethrone" bardzo polubiłem.
bounty - 2013-11-04, 22:47
:
RPA napisał/a:
Obrazek
Buy their stuff? Przez internet? Chciałbym...

lol
A Electric Wizard lubię, póki co "Dopethrone" jedynie znam, mocna płyta na trzeźwo, po jakiejś indi to wprowadzenie w przedsionek piekła, po całości przeważnie idę spać :D za "Come My Fanatics" będę się w nie tak znowu dalekiej przyszłości rozglądać.
RPA - 2013-11-05, 14:02
:
Come my fanatics wypierdala. Dla mnie numer 1 zdecydowanie. Ogólnie w każdej płytce siedzi diabeł, tylko przybierający zgoła odmienne formy. Warto pamiętać o dwóch okresach twórczości - do "Let us pray" i po niej. Niestety kolejne płytki już nie dały rady wzbić się na wyżyny. Wielu ludzi spuszcza się nad "Witchult today", dla mnie jest mocno przeciętna (jak na możliwości tej kapeli oczywiście), brakuje w niej klimatu ciężkiego oparu, więcej tu inspiracji Lovecraftem. "We live" jest konkretne, bardziej niż mi się kiedyś zdawało. Również Black Masses zyskało, dwa pierwsze kawałki dziwią, później się robi równie mrocznie co kiedyś i naprawdę dobrze.
Tak czy inaczej, najlepsza twórczość Wizarda zawarta jest w 4 utworach: Return Trip, Supercoven (to jest miazga proszę państwa i niech lepiej nikt nie oponuje), Dopethrone, Master of Alchemy. Warto jednak słuchać całych płyt, bo koncept brzmieniowo-tematyczny robi wrażenie za każdym razem.
Mephisto - 2013-11-07, 10:15
:
mnie ostatnia najbardziej rozpierdala. pewnie ze względu na to, że najbardziej przystępna. same hity :)
pajt - 2013-11-07, 10:26
:
Ostatnia płyta też należy do moich ulubionych. Co do Witchcult Today, imo w 2007 Bagshaw i Greening okazali się dużo lepsi. Misanthropic Alchemy ma świetne wokale i brzmienie perkusji.
Necronymus - 2015-01-26, 19:11
:
KRÓLE :prosze: :prosze: :prosze: :prosze: :prosze: wczorajszy koncert był jednym z lepszych jakie w życiu widziałem, zmiażdżon.
RPA - 2015-01-26, 22:08
:
KUUUUURWAAA, gdzie grali?
Necronymus - 2015-01-26, 23:17
:
RPA napisał/a:
KUUUUURWAAA, gdzie grali?


w Berlinie ;)
RPA - 2015-01-27, 10:06
:
jakbym wiedział, to bym zebrał dupę... do Berlina prędzej mi niż do Warszawy :(
Mephisto - 2015-01-27, 10:14
:
oglądałbym. jaka setlista mniej więcej?
Necronymus - 2015-01-27, 11:46
:
Mephisto napisał/a:
oglądałbym. jaka setlista mniej więcej?


tak na szybko z pamięci to Witchcult Today, Black Mass, Dopethrone, Funeralopolis, A Chosen Few, Time to Die, Supercoven, Lucifer's Slave.
RPA - 2015-01-27, 12:04
:
Nie grają już Return Trip?
Necronymus - 2015-01-27, 12:15
:
RPA napisał/a:
Nie grają już Return Trip?

wydaje mi się, że nie było nic z Come My Fanatics, ale pewien na 100% nie jestem ;)
pajt - 2015-01-28, 13:20
:
Najważniejsze. W co była ubrana Liz? A, i czy Mark nadal gra na tych cudnych dzwoniących blachach?
Necronymus - 2015-01-28, 16:09
:
nie wiem, nie zwróciłem na to uwagi.
Endrju - 2017-09-11, 19:49
:
Nowy wałek lata tu i tam, do obsłuchania na Spotify albo Deezerze bo z jutuba usunęli, szukajta 'See You in Hell'. Obadam jak se przypomnę hasło do Spotify : (

Płyta w listopadzie.