Forum.Metal.pl Strona Główna Forum.Metal.pl
Metal Forum muzyczne, ciężkie brzmienia

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 


Forum Metal.pl - witamy!


Jesli nie doszedl email aktywujacy kliknij tutaj:Szczegóły


Regulamin Forum.Metal.pl:Szczegóły


KONKURS Forum.metal.pl:Szczegóły


Poszukiwani reckowicze! Szczegóły



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
ULVER
Autor Wiadomość
rotten
[Usunięty]

Wysłany: 2012-05-10, 08:36   

:spoko:
 
 
Nehamod 
smutny człowiek


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 19 Sty 2007
Posty: 16267
Skąd: Puszcza / Lublin
Wysłany: 2012-05-10, 08:36   

Bardzo sympatyczny obrazek, choć jajec nie urywa, ale ładnie nakręcony, zmontowany, jest i nieco klimatu.
_________________
Regulamin! - nowy użytkowniku, przeczytaj zanim coś napiszesz.
nehamod@o2.pl - w razie potrzeby :)
 
 
Sweetnighter 
Beat Führer


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 22 Mar 2012
Posty: 1005
Skąd: Z Planety Gong
Wysłany: 2012-05-30, 12:29   

Zapoznaję się z Childhood's End. Jak na razie mam wrażenie, że pomysł mieli świetny, wykonanie jest w sumie dobre, ale trochę ducha zabrakło. Znam zdecydowaną większość tych numerów w wersjach oryginalnych i uważam, że Ulver zagrał je gorzej, jakby nieco płycej. Ta "klimatyczność" wydaje mi się trochę sztuczna. Tak jest zasadniczo w całej współczesnej muzyce, ale kiedy ma się możliwość porównania tego samego kawałka w wersji ze złotych lat muzyki rockowej i dzisiejszej, to ta różnica bije po uszach. Z drugiej strony bezwzględnie należy Ulverów pochwalić za to, że tych numerów nie spierdolili - chłopaki je po prostu bardzo fachowo unowocześnili. A czy to ich wina, że nowoczesność jest jaka jest? ;)

Posłucham więcej, może coś jeszcze powiem...
 
 
Nehamod 
smutny człowiek


Pomógł: 10 razy
Dołączył: 19 Sty 2007
Posty: 16267
Skąd: Puszcza / Lublin
Wysłany: 2012-09-14, 14:47   

Sweetnighter napisał/a:
Zapoznaję się z Childhood's End. Jak na razie mam wrażenie, że pomysł mieli świetny, wykonanie jest w sumie dobre, ale trochę ducha zabrakło. Znam zdecydowaną większość tych numerów w wersjach oryginalnych i uważam, że Ulver zagrał je gorzej, jakby nieco płycej. Ta "klimatyczność" wydaje mi się trochę sztuczna. Tak jest zasadniczo w całej współczesnej muzyce, ale kiedy ma się możliwość porównania tego samego kawałka w wersji ze złotych lat muzyki rockowej i dzisiejszej, to ta różnica bije po uszach. Z drugiej strony bezwzględnie należy Ulverów pochwalić za to, że tych numerów nie spierdolili - chłopaki je po prostu bardzo fachowo unowocześnili. A czy to ich wina, że nowoczesność jest jaka jest? ;)

Posłucham więcej, może coś jeszcze powiem...


Ciekawa opinia. Siłą rzeczy nie jestem w stanie spłodzić analogicznej bo nie mam Twojego osłuchania oryginałów, ani ogólnie muzyki z tamtych lat. Podchodząc jednak jako laik w tej materii, a jednocześni fan Ulvera stwierdzam: dobry, niezwykle przebojowy, miły w odbiorze i intrygujący album. Taki co to człowieka w dobry nastrój wprowadzi, nie znudzi, a czasami nawet przeniesie gdzieś w okolice szczerego entuzjazmu płynącego z przyjmowania dźwięków.

Udana pozycja w dyskografii. Również z tego względu, że zupełnie inna od całej reszty, co zresztą sprawia, że jest bardzo "wilcza" :)
_________________
Regulamin! - nowy użytkowniku, przeczytaj zanim coś napiszesz.
nehamod@o2.pl - w razie potrzeby :)
 
 
Necronymus 
chujowa ksywka.


Ulubiony drink:: pomidor.
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 22 Lip 2007
Posty: 6192
Skąd: Tychy
Wysłany: 2012-09-14, 15:46   

a mi się nie podoba, jakoś Ulver po SITS to juź nie to.
_________________
dla ciebie pan świnia!
 
 
Natas 
Let The World Burn


Ulubiony drink:: krajowa + be power / V.I.P
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 03 Maj 2011
Posty: 1680
Wysłany: 2012-09-15, 10:39   

Nehamod napisał/a:
Sweetnighter napisał/a:
Zapoznaję się z Childhood's End. Jak na razie mam wrażenie, że pomysł mieli świetny, wykonanie jest w sumie dobre, ale trochę ducha zabrakło. Znam zdecydowaną większość tych numerów w wersjach oryginalnych i uważam, że Ulver zagrał je gorzej, jakby nieco płycej. Ta "klimatyczność" wydaje mi się trochę sztuczna. Tak jest zasadniczo w całej współczesnej muzyce, ale kiedy ma się możliwość porównania tego samego kawałka w wersji ze złotych lat muzyki rockowej i dzisiejszej, to ta różnica bije po uszach. Z drugiej strony bezwzględnie należy Ulverów pochwalić za to, że tych numerów nie spierdolili - chłopaki je po prostu bardzo fachowo unowocześnili. A czy to ich wina, że nowoczesność jest jaka jest? ;)

Posłucham więcej, może coś jeszcze powiem...


Ciekawa opinia. Siłą rzeczy nie jestem w stanie spłodzić analogicznej bo nie mam Twojego osłuchania oryginałów, ani ogólnie muzyki z tamtych lat. Podchodząc jednak jako laik w tej materii, a jednocześni fan Ulvera stwierdzam: dobry, niezwykle przebojowy, miły w odbiorze i intrygujący album. Taki co to człowieka w dobry nastrój wprowadzi, nie znudzi, a czasami nawet przeniesie gdzieś w okolice szczerego entuzjazmu płynącego z przyjmowania dźwięków.

Udana pozycja w dyskografii. Również z tego względu, że zupełnie inna od całej reszty, co zresztą sprawia, że jest bardzo "wilcza" :)

Mam podobne wrażenia odnośnie nowego krążka. Również nie znam oryginałów, ale w wykonaniu Ulvera bardzo dobrze się ich słucha. Dzięki wokalom Garma album jeszcze bardziej zyskuje na plus.
 
 
Sweetnighter 
Beat Führer


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 22 Mar 2012
Posty: 1005
Skąd: Z Planety Gong
Wysłany: 2012-09-15, 19:01   

Natas napisał/a:
Nehamod napisał/a:
Sweetnighter napisał/a:
Zapoznaję się z Childhood's End. Jak na razie mam wrażenie, że pomysł mieli świetny, wykonanie jest w sumie dobre, ale trochę ducha zabrakło. Znam zdecydowaną większość tych numerów w wersjach oryginalnych i uważam, że Ulver zagrał je gorzej, jakby nieco płycej. Ta "klimatyczność" wydaje mi się trochę sztuczna. Tak jest zasadniczo w całej współczesnej muzyce, ale kiedy ma się możliwość porównania tego samego kawałka w wersji ze złotych lat muzyki rockowej i dzisiejszej, to ta różnica bije po uszach. Z drugiej strony bezwzględnie należy Ulverów pochwalić za to, że tych numerów nie spierdolili - chłopaki je po prostu bardzo fachowo unowocześnili. A czy to ich wina, że nowoczesność jest jaka jest? ;)

Posłucham więcej, może coś jeszcze powiem...


Ciekawa opinia. Siłą rzeczy nie jestem w stanie spłodzić analogicznej bo nie mam Twojego osłuchania oryginałów, ani ogólnie muzyki z tamtych lat. Podchodząc jednak jako laik w tej materii, a jednocześni fan Ulvera stwierdzam: dobry, niezwykle przebojowy, miły w odbiorze i intrygujący album. Taki co to człowieka w dobry nastrój wprowadzi, nie znudzi, a czasami nawet przeniesie gdzieś w okolice szczerego entuzjazmu płynącego z przyjmowania dźwięków.

Udana pozycja w dyskografii. Również z tego względu, że zupełnie inna od całej reszty, co zresztą sprawia, że jest bardzo "wilcza" :)

Mam podobne wrażenia odnośnie nowego krążka. Również nie znam oryginałów, ale w wykonaniu Ulvera bardzo dobrze się ich słucha. Dzięki wokalom Garma album jeszcze bardziej zyskuje na plus.


No to nic nie stoi na przeszkodzie żeby posłuchać kilku płyt. Zwłaszcza ( w kolejności kawałków na płycie Ulver):

The Pretty Things - S.F. Sorrow (1968)
Jefferson Airplane - Surrealistic Pillow (1967)
Gandalf - Gandalf (1968)
The 13th Floor Elevators polecam inne płyty, nie ostatnią, z której pochodzi Street Song, a więc -
The 13th Floor Elevators - The Psychedelic Sounds of The 13th Floor Elevators (1966)
The 13th Floor Elevators - Easter Everywhere (1967)
Music Emporium - Music Emporium (1969)
The United States of America - The United States of America (1968) - to nawet opisywałem w wątku awangardowym.
_________________
Leonardo da Vinci był wprawdzie największym i najbardziej utalentowanym człowiekiem Renesansu, ale nie mógł rozwinąć swego geniuszu w całej pełni, ponieważ nie było to możliwe przed Wielką Socjalistyczną Rewolucją Październikową
 
 
Natas 
Let The World Burn


Ulubiony drink:: krajowa + be power / V.I.P
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 03 Maj 2011
Posty: 1680
Wysłany: 2012-09-16, 14:03   

no pewnie kiedyś tam sprawdzę, w nieokreślonej przyszłości, jak i inne opisywane płyty w Twoich tematach :wink:
 
 
pajt

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 02 Paź 2013
Posty: 1549
Wysłany: 2015-02-01, 13:30   

Ja z Ulver mam ten problem, że mam ciągle mam wrażenie, że tam gdzie mają dobre pomysły używają złego sprzętu do ich realizacji. Blood Inside to chyba ich najlepszy duży album, a jednocześnie brzmi tak bardzo "in your face", że nie mam ochoty do niego wracać.

Tylko do "Lyckantropen Themes" nie mam żadnych zastrzeżeń.
_________________
Why be bleak, when you can be Blake?
 
 
Szponek 
Scribacchino


Ulubiony drink:: Black Label
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 10 Kwi 2009
Posty: 8289
Skąd: Canterbury
Wysłany: 2015-02-01, 14:03   

Jaki to był kiedyś "kult" na tym forum to głowa mała :D
_________________
Otaczają mnie kretyni...
Airball.pl
 
 
Killim 
Chrześcijanin


Ulubiony drink:: Koktajl Mołotowa
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 18 Maj 2009
Posty: 6253
Skąd: Zabór pawłowicki
Wysłany: 2015-02-01, 14:47   

Szponek napisał/a:
Jaki to był kiedyś "kult" na tym forum to głowa mała :D


Ja wprawdzie opinii żadnych nie wyrokuję, bo do teraz żadnej płyty nie zbadałem całej, ale zawsze miałem, być może błędne, wrażenie, że to zespół idealny dla tych, co to chcą "wyrosnąć" z metalu, otworzyć horyzonty itp., ale jednocześnie bez zbytniego oddalania się od macierzy ;) Tzn. wiem, metylu już nie grali, ale to był chyba pierwszy wybór zawsze jako jakaś alternatywa od metalu. Mięczaki, trzeba od razu było zacząć od "Bractwa Bomby" :(
_________________
Najpierw Studzionka, później cały świat!
Don't drink the water
Don't touch the dead
Don't breath the air
Where diseases are bred
www.lowking.pl
 
 
pajt

Pomógł: 3 razy
Dołączył: 02 Paź 2013
Posty: 1549
Wysłany: 2015-02-01, 15:24   

Cytat:
Ja wprawdzie opinii żadnych nie wyrokuję, bo do teraz żadnej płyty nie zbadałem całej, ale zawsze miałem, być może błędne, wrażenie, że to zespół idealny dla tych, co to chcą "wyrosnąć" z metalu, otworzyć horyzonty itp.,

To i stuff z Cold Meat Industry.

Cytat:
Mięczaki, trzeba od razu było zacząć od "Bractwa Bomby" :(

W ogóle od brytyjskiej sceny elektronicznej / eksperymentalnej.
_________________
Why be bleak, when you can be Blake?
 
 
Mephisto 
Fuck off and die


Ulubiony drink:: wódka + cola
Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Wrz 2005
Posty: 18707
Skąd: beskid żywiecki
Wysłany: 2015-02-02, 10:26   

Szponek napisał/a:
Jaki to był kiedyś "kult" na tym forum to głowa mała :D


:D
_________________
Mephisto-Legenda forum,alkoholik, zakupoholik, morderca pozerów,miłośnik skośnych cipek zwanych azjatkami, filozof, zna się na Blacku i Heavy. Zawsze siedzi po 10 i ma sporo wiedzy o muzyce i trafne przemyślenia, więc warto czytać to co napisze.
 
 
Szponek 
Scribacchino


Ulubiony drink:: Black Label
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 10 Kwi 2009
Posty: 8289
Skąd: Canterbury
Wysłany: 2015-02-02, 10:36   

Do dziś chyba tylko jedną płytę przesłuchałem i dalej nie chciałem się męczyć.

rotten jak czytasz to pozdrawiam serdecznie :cmok:
_________________
Otaczają mnie kretyni...
Airball.pl
 
 
Necronymus 
chujowa ksywka.


Ulubiony drink:: pomidor.
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 22 Lip 2007
Posty: 6192
Skąd: Tychy
Wysłany: 2015-02-02, 15:19   

ej, ja bardzo lubię również :D
_________________
dla ciebie pan świnia!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Forum metal, gothic, heavy metal, black metal, thrash metal, rock, hard rock, nu metal, doom metal, death metal, gothic rock...
Mocna muzyka we wszystkich odmianach.