Forum.Metal.pl Strona Główna Forum.Metal.pl
Metal Forum muzyczne, ciężkie brzmienia

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 


Forum Metal.pl - witamy!


Jesli nie doszedl email aktywujacy kliknij tutaj:Szczegóły


Regulamin Forum.Metal.pl:Szczegóły


KONKURS Forum.metal.pl:Szczegóły


Poszukiwani reckowicze! Szczegóły



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Deep Purple
Autor Wiadomość
gb1410 

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 16 Paź 2009
Posty: 3297
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-05-15, 08:42   Deep Purple

Nie znalazłem takiego tematu?!
A ostatnio ciągle słucham Deep Purple i Black Sabbath z pierwszej połowy 70-tych lat.
Ależ to były klimaty...
Ulubione płyty:
- Deep Purple in Rock
- Machine Head
 
 
Mephisto 
Fuck off and die


Ulubiony drink:: wódka + cola
Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Wrz 2005
Posty: 18662
Skąd: beskid żywiecki
Wysłany: 2010-05-15, 15:53   

nie było tematu ? nie wierzę...

tak czy siak bardzo lubię, szczególnie płyty które wymieniłeś + Fireball. kilka ostatnich mi w ogóle nie podchodzi, to już nie to, co kiedyś. a w październiku będzie okazja - być może ostatnia - zobaczyć ich w Polsce. na 99% pojawię się w spodku.

a tak w ogóle: wspomniane Black Sabbath >>>>>>>>>>>>>>>> Deep Purple ;)
_________________
Mephisto-Legenda forum,alkoholik, zakupoholik, morderca pozerów,miłośnik skośnych cipek zwanych azjatkami, filozof, zna się na Blacku i Heavy. Zawsze siedzi po 10 i ma sporo wiedzy o muzyce i trafne przemyślenia, więc warto czytać to co napisze.
 
 
adiszul 


Dołączył: 04 Cze 2009
Posty: 76
Wysłany: 2010-05-15, 16:52   

no rzeczywiście, aż sam sprawdziłem a po temacie ani śladu, kapela legendarna i moim zdaniem w swoim najlepszym okresie zmiata wszystkie inne kapele hard rockowe z zeppelinami na czele, ulubione płyty jak u założyciela tematu
_________________
Run Through The Jungle.
 
 
Czorth 
Satanas ante portas


Dołączył: 28 Maj 2005
Posty: 4532
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-05-16, 19:23   

nigdy się do nich nie potrafiłem przekonać. ojciec miał jakiś koncert VHS, składankę nawet jakąś, potem sam przeszukiwałem i nie dało rady. Zeppelinom to najwyżej gitary mogli stroić.
_________________
Koniec posta, pozdrawiam :]

7711150 - tylko konkretnie!

http://www.youtube.com/watch?v=15SozetMxvQ
 
 
Ravage 
cały on


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Lis 2005
Posty: 2499
Skąd: POLAND
Wysłany: 2010-05-16, 21:10   

mimo kultu nad kultu na dobrą sprawę moge się przyznać że znam jedynie tak od dechy do dechy machine head, które dorwałem w jakimś koszu w księgarni kiedyś
jeśli chodzi o takie oldskulowe granie to chyba numer jeden dla mnie
chodź jeszcze postawił bym obok Animals Flojdów
_________________
"Nic nie jest skończone, dopóki się nie skończy" - Miś Yogi
 
 
world_eater
NUCLEAR CHAOS


Ulubiony drink:: żytnia z lidla za 14,99
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 24 Lis 2006
Posty: 3012
Skąd: Ponderosa
Wysłany: 2010-05-16, 21:24   

A ja se słucham "Highway star" teraz i chuj w cycki wszystkim!
_________________
Kraft ściąga empetrójki z ruskich blogspotów.
 
 
Mercifulless 
Pimpinela Lover


Pomógł: 26 razy
Dołączył: 19 Paź 2005
Posty: 8418
Skąd: Warschau Okęcie
Wysłany: 2010-05-16, 21:57   

a ja przy płaczę przy when a blind man cries:(
w podstawówce byli dla mnie obok metalliki bogami, bo miałem dwie składanki i pożyczoną kasetę i naprawdę często słuchałem. od tamtej pory nic więcej ich nie kupiłem, nie potrzeba mi więcej, ale czasem puszczę sobie ten zespół.
_________________
Leichte Flak baterie Warschau Okęcie

IN DEATH WE TRUST
 
 
Mephisto 
Fuck off and die


Ulubiony drink:: wódka + cola
Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Wrz 2005
Posty: 18662
Skąd: beskid żywiecki
Wysłany: 2010-05-17, 16:20   

Czorth napisał/a:
nigdy się do nich nie potrafiłem przekonać. ojciec miał jakiś koncert VHS, składankę nawet jakąś, potem sam przeszukiwałem i nie dało rady. Zeppelinom to najwyżej gitary mogli stroić.


ano, obiektywnie Zeppelini w chuj lepsi. co nie zmienia faktu, że osobiście 100 razy bardziej wolę Purpli ;)
_________________
Mephisto-Legenda forum,alkoholik, zakupoholik, morderca pozerów,miłośnik skośnych cipek zwanych azjatkami, filozof, zna się na Blacku i Heavy. Zawsze siedzi po 10 i ma sporo wiedzy o muzyce i trafne przemyślenia, więc warto czytać to co napisze.
 
 
Stygmat 


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 17 Sie 2004
Posty: 996
Skąd: z kozy
Wysłany: 2010-12-27, 20:41   

A zauważyliscie, że Deep Purple nie ma słabej płyty ? : napiszę o tych dla mnie ważniejszych,

Shades of Deep Purple - gdzie pierwszy skład (może prawie pierwszy bo załozyciel zespołu został usunięty przed nagraniem :) ) pokazuje, że potrafi zinterpretowac znane piosenki w taki sposób jaki nigdy komukolwiek się nie sniło, mowa oczywiscie o Hey Joe i przepiękne intro zaaranżowane przez Jona Lorda, który fascynatem muzyki klasycznej byl nie od jutra. nastepnie dwie płyty.

in Rock - ta płyta zryła mi psyche tak mocno jak magnetofon kasetę z piosenkami takim jak Living Wreck, Into the Fire czy mało znane Child In Time. Pierwsza płyta z Ianem Gillanem stworzyła z nich najgłosniejszą kapelę na swiecie.

Fireball - Jeżeli kogos mama jak była w ciąży nawpierdalała się sniegu i ktos nie rozumie fenomenu takich klasyków jak: Fools, The Mule czy Fireball to już rozumiem dlaczego wysrała takiego bałwana.

Machine Head - Jasne, najbardziej uznana plyta w ich dyskografii, oczywiscie Smoke on the Water ( pierwsza piesń którą usłyszałem w życiu, a przynajmniej tak twierdzą starzy) do tego Lazy czy Space trucking, ale szczerze powiem że mi ta plyta najmniej wchodzi, za dużo hitów, a za mało smaczków.

Who Do We Think We Are - powrót w stare rejony gdzie takie Rat Bat Blue czy Woman From Tokyo snują się po głowie przez dekady.

Burn - zmiana na miejscu wokalisty mogłaby sprawic, że wiele ludzi odwróci się od zespołu, pewnie tak się stało, ale nie mój problem, bo na tej płycie znalazł się mój ulubiony numer Deep Purple "Sail Away" i choc uważam, że Gillan jest lepszy niż Coverdale to na koncertach połączenie głosów Davida i Glenna Hughesa dawało w sumie jeden z najwspanialszych wokaliz w tamtym czasie.

Stormbringer - Doswiadczenie podpowiada nam, że kapela nie może nagrac płyty genialnej po płycie genialnej, a jednak w tym momencie mamy paradoks. Okazuje się, że można, a takie piosenki jak: Soldier of Fortune, Hold On czy tytułowy Stormbringer tworzą ciarki na moich plechach w postaci połączonego pentagramu i skrzynki browara.

kolejna płyta nie wchodzi mi już tak dobrze, choc nie można o Come Taste the Band powiedziec, że jest słaba, broni się chocby przy pomocy utworow tj You Keep on Moving czy Lady Luck.

powrót Gillana i mamy Perfect Strangers, obczajcie jak zaczyna się ta płyta !!! Pieprzone cudo !!! Knocking at Your Back Door, Perfect Strangers i Nobody's Home to hiciory, reszta to smaczek na smczq.

Slaves & Masters Pan Joe Lynn Turner pozostawił trwały slad w moich uszach, zjechałem tą kasetę, szczególnie dla takich utworków jak: Fortuneteller, Love Conquers All czy rozpoczynającym płytę King of Dreams.

kolejny powrót Gillana do DP, jesli wogóle można to nazwac powrotem, ponieważ muzycy nie widzieli się przy nagrywaniu tej płyty tylko wysyłali materiały do sibie dogrywając kolejne partie, jak dla mnie to fenomen. Zrozumiałbym gdyby ta płyta była co najwyżej srednia, ale klimat Anya czy tytułowy The Battle Rages On (z mozliwosciami Glowera, który zawsze jakos stał z boku) powala.

no i nówki, czyli: Purpendicular, Abandon (czy a band on), Bananas i Rapture of the Deep są to płyty bardzo dobre, tylko że ze Stevem Morsem na gitarce, a bez Ritchiego Blackmoora (twórcy Rainbow), który od zawsze opowiadał o swojej miłosci do tematu czarów itp. dlatego Blackmore's Night jest pełen folkowo-barokowego grania.

Sorry, że tak obszernie, ale nie mogłem się powstrzymac.
_________________
www.myspace.com/psychophobiapoland
www.myspace.com/odiprofanumvulgus
 
 
gb1410 

Pomógł: 2 razy
Dołączył: 16 Paź 2009
Posty: 3297
Skąd: Szczecin
Wysłany: 2010-12-28, 08:57   

Bardzo ładnie Stygmat to opisał!

Do tego spisu trzeba dodać fantastyczną koncertową "Made in Japan" z 1972 roku. Świetne brzmienie (a to koncert nagrany prawie 40 lat temu!), każdy z doskonałych utworów maksymalnie rozbudowany, dzięki temu słychać świetne umiejetności każdego z muzyków i zgranie zespołu. Większość utworów trwa ok. 10 minut ale nie ma chwili znudzenia. Chyba najlepszy koncert jaki dane mi było słuchać
 
 
rotten
[Usunięty]

Wysłany: 2011-08-10, 10:14   

Jon Lord na swojej oficjalnej stronie internetowej opublikował krótki komunikat. Artysta przyznał, że jest chory na raka i rozpoczął walkę z chorobą. 70 lat na karku, słabo to widzę.
 
 
Szponek 
Scribacchino


Ulubiony drink:: Black Label
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 10 Kwi 2009
Posty: 8278
Skąd: Canterbury
Wysłany: 2011-08-10, 20:45   

Najlepszy klawiszowiec w branży...
_________________
Otaczają mnie kretyni...
Airball.pl
 
 
Mephisto 
Fuck off and die


Ulubiony drink:: wódka + cola
Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Wrz 2005
Posty: 18662
Skąd: beskid żywiecki
Wysłany: 2011-08-11, 10:18   

niewątpliwie
_________________
Mephisto-Legenda forum,alkoholik, zakupoholik, morderca pozerów,miłośnik skośnych cipek zwanych azjatkami, filozof, zna się na Blacku i Heavy. Zawsze siedzi po 10 i ma sporo wiedzy o muzyce i trafne przemyślenia, więc warto czytać to co napisze.
 
 
Nietzsche 

Pomogła: 1 raz
Dołączyła: 09 Maj 2012
Posty: 66
Wysłany: 2012-05-19, 22:46   

In Rock jest zajebistą płytą, każdy jeden kawałek wyśmienity, po prostu majstersztyk. :) Kiedyś uważałam, że "Child In Time" To najlepsza ballada.
 
 
Sweetnighter 
Beat Führer


Pomógł: 6 razy
Dołączył: 22 Mar 2012
Posty: 1005
Skąd: Z Planety Gong
Wysłany: 2012-05-20, 00:26   

Stygmat napisał/a:
A zauważyliscie, że Deep Purple nie ma słabej płyty ?


Nie ;)

Kapela znakomita, kilka płyt mieli fantastycznych, ale nagrali też trochę chujni - nikt nie jest bez grzechu.

Początek lat '70 mieli zajebisty - In Rock, Fireball, Machine Head i Koncerty Japońskie nie wymagają nawet komentarza. Tylko, że potem się wypalili i już od Who Do We Think We Are zaczynają się przeciętne płyty, które można lubić (sam uwielbiam Come Taste the Band), ale nie ma się na ogół nad czym spuszczać. Przyzwoite rockowe granie, kilka mocnych numerów, ale generalnie cudów nie ma.

W zasadzie na (moim lubym) Come Taste the Band Purpurowi się dla mnie skończyli. Z tych wszystkich póxniejszych albumów jeszcze o Purpendicular mam dość dobre zdanie, natomiast cała reszta jest dla mnie albo bardzo przeciętna (Abandon, Bananas), albo zupełnie niesłuchalna.

Oczywiście mam świadomość, że Perfect Strangers, czy The Battle Rages On... to są powszechnie uznane płyty. Nie czepiam się, że się komuś podobają, czy coś - po prostu sam nie jestem w stanie ich znieść. No, nie cierpię takiego grania. natomiast - i to już nie jest tylko moje widzimisię - The House Of Blue Light i Slaves And Masters są po prostu gówniane. Niby wiele zespołów miało chudsze lata, ale taką chujnię jak Purple jednak mało kto odstawił. Purple z JL Turnerem to poziom zespołu Kombi, albo Wanda i Banda.

Jak o tym myślę, to dochodzę do wniosku, że dla mnie ten zespół powinien zakończyć działalność po Come Taste The Band...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Forum metal, gothic, heavy metal, black metal, thrash metal, rock, hard rock, nu metal, doom metal, death metal, gothic rock...
Mocna muzyka we wszystkich odmianach.