Forum.Metal.pl Strona Główna Forum.Metal.pl
Metal Forum muzyczne, ciężkie brzmienia

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 


Forum Metal.pl - witamy!


Jesli nie doszedl email aktywujacy kliknij tutaj:Szczegóły


Regulamin Forum.Metal.pl:Szczegóły


KONKURS Forum.metal.pl:Szczegóły


Poszukiwani reckowicze! Szczegóły



Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Budka Suflera
Autor Wiadomość
Szponek 
Scribacchino


Ulubiony drink:: Black Label
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 10 Kwi 2009
Posty: 8278
Skąd: Canterbury
Wysłany: 2010-10-02, 21:39   Budka Suflera



Dawno, dawno, dawno temu w odległej galaktyce zwanej Lublinem, młody adept sztuki wokalnej nie jaki Krzysztof Cugowski zakłada zespół o nazwie Budka suflera. Był to rok 1969. Jednak z przyczyn różnych w 1970.r dołącza do Romualda Lipko i nazwę jego zespołu „Stowarzyszenie Cnót Wszelakich” zamieniają na Budkę Suflera. Skład uzupełniają: gitarzysta Andrzej Ziółkowski i perkusista Ryszard Siwiec. I tak zaczynamy opowieść o najlepszym polskim zespole rockowym.

1971.r Cugowski odchodzi z zespołu by poświęcić się studiom, a chłopaki grając muzykę do spektaklu Fredry "Gwałtu, co się dzieje!" na deskach Teatru im. Osterwy, zdobywają ostatnie szlify. Krzyś wraca na łono zespołu i z nowym perkusistą Zbigniewem Zielińskim zaczynają próby. Wieloletni przyjaciel Budki Jerzy Janiszewski proponuje chłopką nagranie coveru "Ain't No Sunshine" z repertuaru Billa Withersa. Początkowo nie chętnie, jednak przystają na to, co stanowi jeden z ważniejszych punktów ich kariery i dzięki czemu możemy cieszyć się „snem o dolinie”. Wersji podobno było 20. Jednak utwór był tak dobry, że Polskie Nagrania zaproponowała nagranie płyty. Tak powstał „Cień wielkiej góry

1975- Cień wielkiej góry: Zawarta na tym krążku muzyka nie może dostać innej łatki jak progresywna. Złożoność kompozycji i klimat sprawiły, że debiut pamięta się długo po przesłuchaniu. Otwierający tytułowy wałek został poświęcony polskim himalaistom, którzy zginęli w 1973. Majestatyczna ballada, która z czasem przechodzi w odrobinę szybszy numer, okraszona została chórkami współczesnych polskich Spice Girls o wdzięcznej nazwie Alibabki. Dalej mamy „Lubię ten stary obraz” leniwe zaczynający się kawałek, którzy z czasem przeistacza się w twór rodem z dyskografii Camel lub nawet momentami King Crimson. „Samotny Nocą” szybki i żywiołowy wałek z Purplowskimi naleciałościami. Następnie rozpoczyna się NAJZNAMIENITYSZ POLSKI UTWÓR MUZYCZNY JAKI POWSTAŁ W TYM SMUTNYM POJEBANYM KRAJU czyli „Jest Taki Samotny Dom” (niestety na tej płycie za chórki robią Alibabki jednak wersja z Urszulą zawarta w na kompilacji „1974–1984” jest najlepsza) Płytę zamyka 19 minutowy psychodeliczny trans pod nazwą „Szalony koń” z gościnnym udziałem Niemena oraz jego Mooga.

1976 - Przechodniem byłem między wami: nie tracąc czasu chłopaki nagrywają kolejna płytę. Dwa pierwsze wałki „Pieśń Niepokorna” oraz „Noc nad Norwidem” to 2 klaski grane do dziś na koncertach. Pierwszy to popis wokalny Cugowskiego, natomiast 2 to ballada z fantastyczną sekcją rytmiczną oraz umiejętnie wkomponowaną gitarą i podkładem klawiszy. „Konie już czekają pod domem” Camelowski klasyk, natomiast „Pożegnanie z cyganerią” to istna wariacja w klimatach Niemena. 10 min. „Najdłuższa Droga” to iście Crimsonowski utwór z polskim tekstem. Zamykająca płytę „Tylko gwiazda – blask jej znikomy” to wspaniała ballada, z cudownym motywem fortepianu oraz wokalem Cugowskiego .

1977 Lipko wyrzuca Cugowskiego z zespołu(krótko pisząc woda sodowa uderzyła wokaliście do głowy), natomiast przyjmuje Jana Borysewicza, a po kilku przesłuchaniach zostaje wyłoniony nowy frontman: wybór padł na Romualda Czystawa.

1978- Na brzegu światła: krótko piszą jedna z części tryptyku Olimpijskiego (pozostałe dwa albumy mieli nagrać Skaldowie i Breakout) z okazji olimpiady w Moskwie. Gotowe teksty do których nagrano muzykę. Rockowe, gitarowe granie z dużą ilością instrumentów klawiszowych o których nie ma co się za dużo rozpisywać.

Już w tym samym roku rozpoczęli pracę nad kolejną płytą, z udziałem Anny Jantar. Jednak tragiczna śmierć wokalistki wymusiła zmiany i opóźnienie jej wydania. Kilka numerów trzeba było z mienić, inne napisać od nowa.

1980 - Ona przyszła prosto z chmur: Wielkie zmiany w składzie, Lipko z basu na klawisze, nowy wokalista, który nie dorównywał Cugowskiemu, co stwarzało wyzwanie dla kompozytora Lipko, by Czystawa wprowadzić w klimat Budki. To oraz „świeża” gitara Borysewicza sprawiły, że dostajemy album rockowy, owiany dodatkowo tragiczną śmiercią Jantar. „Słońca jakby mniej” jest poświęcona pamięci wokalistki. Tytuł tłumaczy wszystko. Perłą albumu jest melancholijna ballada „Archipelag”. Stonowany wokal Czystawa oraz znakomita melodia oparta na klawiszach, oraz solówkach Borysewicza sprawia, że to jeden z bardziej rozpoznawalnych utworów zespołu.

1981 był pracowity dla Lipko i kompanii. Liczne sukcesy i nagrody w kraju, koncerty w ZSRR ( w trakcie których odchodzi Borysewicz, i zakłada najbardziej moim zdaniem przereklamowany zespół Lady Pank) współpraca z Izabelą Trojanowską i dodatkowo pod naciskiem wytwórni nagrywanie nowej płyty.

1982 – Za ostatni grosz: nagrany w 81 a wydany 82 album utrzymany w stylistyce poprzedniczki, jednak bardziej przebojowy. „Za ostati grosz” „memu miastu na dowidzenia” czy „nigdy nie wierz kobiecie” to klasyki w których po raz ostatni usłyszymy gitarę Borysewicza.

Coraz większe problemy Czystawa z głosem zmuszają go do odejścia z zespołu. Budka nawiązała współpracę z Urszulą. Na horyzoncie pojawia się Felicjan Andrzejczak, czyli najbardziej przegrany i wygrany wokalista Budki. Zbliżał się jubileusz 10 lecia, z tego sukcesu maiła powstać kompilacja pod nazwą 1974–1984. Z powodu, że pierwsze płyt były źle nagrane, zaproszono Cugowskiego by po raz kolejny nagrał stare piosenki. Cugowski powrócił już na dobre i w ostatniej chwili zastąpił Andrzejczaka, w roli wokalisty na nadchodzącym albumie: Czas czekania, czas olśnienia

Andrzejczak nagrał z nimi 3 utwory, które stały się hymnami. „Jolka Jolka pamiętasz” polskojęzyczny cover „Time to Turn” zespołu niemieckiej grupy Eloy nazwany „Noc Komety” i mój faworyt jeżeli chodzi o tego pana czyli „Czas ołowiu”. Koncertowo wydymany przez Cugowskiego odszedł z zespołu, jednak zastrzegł sobie prawa do właśnie tych 3 utworów. Na jego szczęście „Jolka” stała się swoistym Evergreenem (co prawda Cugowski wykonuje to na koncertach jednak pozostawia wiele do życzenia), dzięki czemu koncertuje z nimi do dziś kojąc nerwy widowni którzy domagają się utworu, na każdym koncercie.

Kolejne płyty przynosiły odejście od progresywnych korzeni, i podążanie w iście rockowo-bluesowym stylu.
1984 - Czas czekania, czas olśnienia
1986 - Giganci tańczą
1988 - Ratujmy co się da!!
1993 - Cisza

Z tych 4 płyt na uwagę na pewno zasługują utwory: Cały mój zgiełk, Ratujmy co się da, Czas wielkiej wody, Ragtime, Młode lwy.
Cisza zamyka erę gdy muzyka Budki, nie była skomercjalizowana.”Noc” było moim zdanie wstępem do uderzenia w mniej wymagającego słuchacza, a wiadomo co się stało z płytą „Nic nie boli, tak jak życie”.
Na większą uwagę zasługują jeszcze następujące płyty:
1993- Underground: kompilacyjny album, na którym znalazło się kilka niewydanych wcześniej utworów (w tym sen o dolinie) oraz stare zapiski z lat 1970-75. W niektórych teksty różnią się od oryginałów.
1999- Akustycznie: ciekawy eksperymenty, przez co niektóre utwory nabrały nowego lepszego wyrazu, jednak inne aż się proszą o gitarę elektryczną.

Było jeszcze kilka innych wydarzeń w historii grupy jak liczne zmiany personalne, koncertowanie po USA w trakcie przemian w naszym kraju, czy występ w Carnegie Hall , jednak przedstawiłem te moim zdaniem najważniejsze. Mam nadzieję, że przekonałem was swoim grafomaństwem, do zapoznania się z wczesną Budką, i rozwiałem mit, że to tylko dzięki „Takiemu tangu” sprawiło, że są aż tak bardzo znani...
_________________
Otaczają mnie kretyni...
Airball.pl
 
 
Mercifulless 
Pimpinela Lover


Pomógł: 26 razy
Dołączył: 19 Paź 2005
Posty: 8418
Skąd: Warschau Okęcie
Wysłany: 2010-10-02, 22:21   

Fajny tekst, kilka ciekawych faktów, za to masz plusa. Z drugiej strony poza pirackimi płytami typu "debestof" i winylem z debiutem (którego pozbyłem się dość dawno z racji rozjebania gramofonu) nic nie miałem i nie planuję nadrobienia
Ale gramatyka... :)
_________________
Leichte Flak baterie Warschau Okęcie

IN DEATH WE TRUST
 
 
world_eater
NUCLEAR CHAOS


Ulubiony drink:: żytnia z lidla za 14,99
Pomógł: 15 razy
Dołączył: 24 Lis 2006
Posty: 3012
Skąd: Ponderosa
Wysłany: 2010-10-02, 23:26   

Ja odpuszczam, za bluźniercze to dla mnie..
_________________
Kraft ściąga empetrójki z ruskich blogspotów.
 
 
Szponek 
Scribacchino


Ulubiony drink:: Black Label
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 10 Kwi 2009
Posty: 8278
Skąd: Canterbury
Wysłany: 2010-10-03, 08:02   

Mercifulless napisał/a:
Ale gramatyka... :)


;) nie lubię pisać takich rzeczy na trzeźwo, ale poprawie się!
_________________
Otaczają mnie kretyni...
Airball.pl
 
 
artillery metal 


Dołączył: 13 Mar 2008
Posty: 1061
Wysłany: 2010-10-03, 10:04   Re: Budka Suflera

Szponek napisał napisał/a:
1977 Lipko wyrzuca Cugowskiego z zespołu(krótko pisząc woda sodowa uderzyła wokaliście do głowy)


Podobno Krzysztof chciał aby nazwa zespołu była zdobiona jego nazwiskiem tak? Później wyjechał szukać kariery gdzie indziej. Dobrze, że mu się nie udało bo tu jego miejsce. A z Andrzejczakiem czy z Czystawem też poszliby w stronę komercji zapewne, nie wiadomo z jakim skutkiem, a tak przynajmniej mamy najlepszy wokal.
Szkoda ze już nie grają "Cały mój zgiełk" na koncertach. Przynajmniej na 2, których byłem w przeciągu ostatniego roku. Być może grają wtedy gdy nie spraszają gości. 19 IX grali w Lublinie, dla Czystawa to był ostatni koncert. Mogłem być, ale nie byłem.
Ważnym muzykiem był także Jurecki. Ma pytanie dlaczego nie przyjechał na koncert jubileuszowy do Nałęczowa odpowiedział, że "Z trubadurami nie będę grać".
_________________
Я только шампанское и кавиор
 
 
Mephisto 
Fuck off and die


Ulubiony drink:: wódka + cola
Pomógł: 8 razy
Dołączył: 29 Wrz 2005
Posty: 18662
Skąd: beskid żywiecki
Wysłany: 2010-10-03, 10:27   

dobra kapela, do tej płytki na której było "takie tango" znam i cenię - mniej lub bardziej - prawie wszystko. później już chyba było strasznie komercyjnie i chujowo, wnioskuje na podstawie tych wszystkich śmiesznych singli puszczanych w radiu.

tak czy inaczej obecnie ich już nie słucham, zbyt dużo mam ciekawszych rzeczy w zasięgu ręki
_________________
Mephisto-Legenda forum,alkoholik, zakupoholik, morderca pozerów,miłośnik skośnych cipek zwanych azjatkami, filozof, zna się na Blacku i Heavy. Zawsze siedzi po 10 i ma sporo wiedzy o muzyce i trafne przemyślenia, więc warto czytać to co napisze.
 
 
tiglatpilesar 
persecutor


Ulubiony drink:: sanguinis christi
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 10 Lip 2007
Posty: 5482
Skąd: Spalatum
Wysłany: 2010-10-03, 10:41   

"Cień wielkiej góry" to chyba moji rodzice mają, bo coś kojarzę "po nocy przychodzi dzień" z czasów dziecięcych. Przy najbliższej wizycie nie omieszkam zbadać co tam jeszcze mają z tej ekipy.
Chylę czoła przed wkładem pracy w ten temat, Szponek.
_________________
Christians standing breathless
Circus victims panic struck
Scream Arena butchery
Where is their god as the
Faithful meet their end?
 
 
rotten
[Usunięty]

Wysłany: 2010-10-03, 11:59   

Rodzice mieli tego mnóstwo, od najmłodszych lat mnie katowali na zmianę Budką Suflera, Lady Pank i Republiką. Szacunek dla nich wszystkich, świetne zespoły, teraz już takich nie ma.
 
 
FatherFucker 


Ulubiony drink:: krew defloracyjna
Dołączył: 14 Cze 2010
Posty: 72
Skąd: z kapusty
Wysłany: 2010-10-11, 22:33   

Nie znam dyskografii, ale pamiętam z lat młodych Ragtime, Młode Lwy, Ciszę, Twoje radio (?), Za ostatni grosz, Ratujmy co się da i nieśmiertelną Jolkę.

Niestety teraz się kojarzy ten zespół z Tangiem Dwojgiem, przez co wizerunek traci na jakości.
_________________
Każde uogólnienie jest niebezpieczne.
Nawet to.
 
 
RPA 


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 03 Lut 2008
Posty: 3528
Wysłany: 2014-09-01, 15:06   

https://www.youtube.com/watch?v=bb7gqD2hmqg stare dziady do końca radę dają. Oczywiście przeciągnięcie kawałka o 3 minuty ma sens tylko z koncertowego punktu widzenia, ale ogółem wykonanie dobre. Dawno ich live nie widziałem i myślałem że już tak sobie brzmią.
_________________
You're all the same, the lot of you, with your long hair and faggot clothes. Drugs, sex…every sort of filth. And ya hate the police, don't ya?
 
 
Szponek 
Scribacchino


Ulubiony drink:: Black Label
Pomógł: 10 razy
Dołączył: 10 Kwi 2009
Posty: 8278
Skąd: Canterbury
Wysłany: 2014-09-01, 15:58   

Oglądałem cały koncert na żywo z brudstoku. Odegrali cały debiut + Andrzejczak swoje zaśpiewał.

Uwielbiam ich nawet pomimo świadomości, że nakradli co się da ;)
_________________
Otaczają mnie kretyni...
Airball.pl
 
 
mantra 

Dołączyła: 03 Lut 2017
Posty: 2
Wysłany: 2017-02-03, 14:57   

Szkoda że już nie graja koncertów. Mi się oni kojarzą z wczesnymi latami jak jeździłam z tatą na ich koncerty.
_________________
ranking portali
klimacentrum
 
 
Fomia

Dołączył: 13 Mar 2017
Posty: 5
Wysłany: 2017-03-13, 08:35   

A no szkoda, z chęcią zobaczyłbym ich koncert jeszcze raz. Wtedy na woodstoku dali piękny pokaz, w pewien sposób mnie to przekonało do ich muzyki. Wg mnie to trochę niedoceniony zespół. Mimo to muzyka świetna i tego nic nie podważy. ;)
_________________
Hello
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Forum metal, gothic, heavy metal, black metal, thrash metal, rock, hard rock, nu metal, doom metal, death metal, gothic rock...
Mocna muzyka we wszystkich odmianach.